Ładowanie Strony... proszę czekać!



zamknij
 
Forum SM - forum polskich spółdzielców mieszkaniowych, członków wspólnot mieszkaniowych Strona Główna

 Modelarstwo

Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Henryk Mościbrodzki
doświadczony


Wiek: 62
Zodiak: Byk
Dołączył: 06 Maj 2005
Posty: 234
Skąd: Gliwice - os. Obrońców Pokoju

PostWysłany: Sob Mar 15, 2008 16:32:22    Temat postu: Modelarstwo Odpowiedz z cytatem

Kiedyś za młodych lat należałem do modelarni, która istniała na terenie domu dziecka. Każdy początkujący modelarz zaczynał od budowy szybowca, który musiał latać. Kiedy taki modelarz zaliczył lot modelem szybowca, wtedy mógł budować sobie model samolotu. Z reguły modele samolotów latały na uwięzi, ponieważ sterowanie radiem - w tamtych czasach - było rarytasem.
Zachęcam jakąś grupę osób do zainteresowania się takim hobby. Można zrobić składkę na zakup narzędzi, a do robienia modelu wystarczy stosowna deska, którą po zakończeniu zajęć modelarskim zostawia się na odpowiednim stojaku.
Myślę, że działaczom z KZLiS powinno - również - leżeć na sercu odpowiednie wychowanie dzieci i młodzieży. Idea

Pozdrawiam serdecznie i zachęcam do dyskusji w tym temacie.
Powrót do góry
Rafał
doświadczony


Wiek: 108
Zodiak: Wodnik
Dołączył: 08 Mar 2007
Posty: 147

PostWysłany: Pon Mar 17, 2008 10:54:02    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nic nie napiszę, bo wyjdzie, że znów chwalę te niedobre spółdzielnie Sad
Powrót do góry
Koziński Eugeniusz
doświadczony




Dołączył: 05 Lis 2006
Posty: 800
Skąd: Cieszyn

PostWysłany: Nie Mar 30, 2008 18:59:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Co za przyjemność? Wspomnienia z lat młodzieżowych. Co pierwsze zrobiłeś Henryku: Jaskółkę czy od razu przeszedłeś do zwykłego Zucha odpalanego "z palca" i kierowanego linkami na tzw. pętli. Faktycznie, mogą żałować Ci którzy nigdy modelartswa nie skosztowali...

NIe wiem jednak Panowie co przedmiotowe ma wspólnego ze spóldzielniami. Niedobre, Dobre, co to ma za znaczenie?

Moja modelarnia była w tzw. Dzielnicowym Domu Kultury. Czyli, finansowana przez Miasto. Na dzisiejsze czasy też tak być powinno. Po to w końcu tworzyliśmy samorząd aby na możliwie niskim poziomie decydować o NASZYCH SPRAWACH. Ewidentnym "błędem" tamtych czasów było rostrzyganie WSZYSTKIEGO na możliwie wysokim szczeblu.

Nadal jednak nie rozumiem co do tego ma do spółdzielnia. Tym bardziej nie rozumiem co spółdzielnie mają wspólnego z "odpowiednim wychowaniem dzieci i młodzieży". Proszę bardzo, zawnioskować o przywrócenie "ustawy" z 1961 roku i będzie po kłopocie. Wstawi się tylko aktualną nazwę Kraju i... nie będzie się za nic zgadzać. Krajowa Rada Spółdzielcza przejmie rolę Ministra Szkolnictwa i będzie...

Nie wpdajmy w przesadę?

Każdy ma się zająć swoimi sprawami. Spółdzielnia - efektywnym i tanim zarządzaniem zasobami. Gmina - rozwojem społeczności lokalnych. Obywatel - realizacją siebie bez uszczerbku dla innych.

Powyższe nie przeszkadza oczywiście poszczególnym spółdzielniom podejmować się prowadzenia "innej działaności". Moim zdaniem jak u Henryka w SM jest z tym jakiś problem to... jest to wyłączna sprawa członków danej spółdzielni. Skoro jest określona potrzeba i większość się z nią zgadza to... jaki problem z realizacją.

Podam inny przykład.
U mnie w SM chciano pieniędzmi spółdzielni finansować "prywatną" sieć internetową. Pieniadze WSZYSTKICH, dostęp (z wiadomych przyczyn - np. brak kompa lub... brak takiej potrzeby) dla NIEWSZYSTKICH. W dodatku: bez faktur, bez współdecydowania oraz... innymi okolicznościami o których wolę zamilczeć. Czy nie ma podobieństwa z "namiętnością" Henryka? Ma, oczywiście, że ma. Chodzi jednak o zasadę: skoro COŚ ma być finansowane przez WSZYSTKICH spółdzielców to niech ONI wyrażą na to zgodę WSZYSCY, no dajmy na to w większości. Zgodnie zresztą z zasadami wykonywania przez spółdzielnię "innych" form działalności. Jeżeli większość powiedziała innej działalności NIE to wprowadzanie (nawet najsłuszniejszych i jak wyżej: przyjemnych) takiej działaności okrężnymi ścieżkami... też zasługuje na NIE.

W zakończeniu powiem tylko tyle, że, być może już wkrótce, porozmawiamy o sposobach wprowadzania przez spółdzielnie "innych" działalności do zapisów statutowych. Jak wiemy zakres działalności spółdzielni jest sysytematycznie ograniczany: do zaspokajania tzw. potrzeb mieszkaniowych. Jak sobie "radzą" z tym "dylematem" spółdzielnie? Bardzo, bardzo ciekawie. Oj będzie o czym...
Powrót do góry
Jaromir Gazy
doświadczony




Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 833

PostWysłany: Pon Mar 31, 2008 9:37:32    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rozumiem ideę Henryka, ale wydaje mi się, że to już nie te czasy!
Kiedyś miało to głęboki sens, w dobie braku pomieszczeń, materiałów, wiedzy itp!
Teraz też niewątpliwie jest grupa osób, której nie stać na finansowanie zainteresowań swoich dzieci, ale nie widzę potrzeby, żeby brały się za to spółdzielnie w sytuacji, gdy mamy na głowie znacznie ważniejsze i to dla WSZYSTKICH spółdzielców sprawy.
Owszem, Międzynarodowy Związek Spółdzielczy w swojej Deklaracji tożsamości spółdzielczosci przewiduje w 5-tej zasadzie działania: Edukacja, szkolenie, informowanie - Spółdzielnia zapewnia swoim członkom, przedstawicielom, kierownictwu i pracownikom adukację i szkolenie tak, aby mogli oni efektywnie przyczyniać się do rozwoju swoich spółdzielni. Informują ogół społeczności - zwłaszcza młodzież i liderów społeczności - o naturze i korzyściach płynących ze spółdzielczości.

Tak więc w pierwszej kolejności zarządy powinny szkolić spółdzielców, w tym młodzież, jak zapobiegać obecnym patologiom w spółdzielniach.
Ale nie mam wątpliwości, że nie będą tego czynić dlatego, że podcięłyby gałąź, na której same siedzą!
Powrót do góry
Koziński Eugeniusz
doświadczony




Dołączył: 05 Lis 2006
Posty: 800
Skąd: Cieszyn

PostWysłany: Pon Mar 31, 2008 21:55:36    Temat postu: modelarstwo Odpowiedz z cytatem

Cyt.: ....Edukacja, szkolenie, informowanie - Spółdzielnia zapewnia swoim członkom, przedstawicielom, kierownictwu i pracownikom adukację i szkolenie tak, aby mogli oni efektywnie przyczyniać się do rozwoju swoich spółdzielni. Informują ogół społeczności - zwłaszcza młodzież i liderów społeczności - o naturze i korzyściach płynących ze spółdzielczości.... koniec cyt..

Jak powyższe czytam to jak nic przypominają mi się "pochody" pierwszomajowe. Też brałem udział. Nie o to jednak chodzi. Powinniśmy starać się dostosowywać do nowych czasów. Jeżeli edukować i szkolić, a szczególnie młodzież (ha, ha, ha), mają dzisiejszy liderzy spóldzielczości... to efekt jest z góry wiadomy, KIERUNEK WYSPY.

Jakby w odpowiedzi na post powyższy dostałem kolejną ciekawostkę. Spóldzielnia Mieszkaniowa LOKATOR w Dąbrowie Górniczej (Śląskie) w ogłoszeniach o zabraniach Grup Członkowskich zamieszcza wskazanie... biorą udział wyłącznie członkowie spółdzielni...

A co z doradcami?
Państwo Prezesostwo może odpowie.

No i jak tu MOŻNA dopuścić do możliwości edukowania ludzi z kierownictwa SM "Lokator".

Mnie w to nie mieszajcie. Możecie sobie Panie i Panowie Posłowie pisać w ustawie wszystko, wszak macie mandat. Zważcie jednak, że ustawa to nie zbiór pobożnych życzeń ale podstawa do działania wielu Osób i instytucji. Wy napiszecie jedno a ONI i tak mają owe prawo w...
Powrót do góry
Jaromir Gazy
doświadczony




Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 833

PostWysłany: Pon Mar 31, 2008 22:44:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Podany przeze mnie cytat to moje może niezbyt precyzyjne tłumaczenie jednaj z zasad działania spółdzielni zamieszczonych we wspomnianej deklaracji - Statement on co-operative identity. Co ciekawsze, nie ma polskiego tłumaczenia tej deklaracji na oficjalnej stronie Krajowej Rady Spółdzielczej, co dla mnie jest bardzo wymowne. Chyba dlatego, że szczytne zapisy tej deklaracji mają się jak przesłowiowa pięść do nosa w polskiej spółdzielczej rzeczywistości.

A mówienie Panim i Panom posłankom i posłom o bardzo ograniczonych możliwościach praktycznej egzekucji ich wiekopomnego dzieła jeśli chodzi o Prawo spółdzielcze i ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych wywołuje z ich strony nie wiadomo dlaczego z trudem skrywaną irytację.
Powrót do góry
Koziński Eugeniusz
doświadczony




Dołączył: 05 Lis 2006
Posty: 800
Skąd: Cieszyn

PostWysłany: Wto Kwi 01, 2008 9:03:12    Temat postu: modelarstwo Odpowiedz z cytatem

Tak to od przyjemności doszliśmy do miesca Nam wszystki Bliskiego, Na ulicę Wiejską w Mieście Stołecznym Warszawa.

Śmieszne? Wbrew pozorom NIE.

Posłowie wielu kadencji zasługują bowiem na stałe IM POWTARZANIE, że ICH POWINNOŚCIĄ nie jest produkowanie maksymalnej liczby aktów prawnych ale... dbanie o przejrzystość prawa, tworzenie zrozumiałych warunków do działania oraz, co może najważniejsze, stwarzanie warunków do takiego kontrolowania rzeczywistości które nie skutkuje UWIERZYTELNIANIEM kolejnych niegodziwości i sobiepaństwa.

U.s.m. (równiez P.S.) stwarza warunki do ww. modelarstwa czy też internetu, pod warunkiem jasnych i zrozumiałych zasad tegoż działania. Oczywistością jest też, że wbsolutny priorytet musi mieć "zaspokajnie potrzeb mieszkaniowych" i to na warunkach preferowanych przez Państwo, czyli własnościowych

Co mamy?

Mamy sytuację nominalnego ograniczania ustawowego zakresu działania spółdzielni mieszkaniowych i to nie tylko śledząc powstanie oraz zmiany u.s.m-u ale także całość zmian od 1997 (może nawet głębiej do 1961) roku. Z drugiej strony mamy do czynienia z "poszerzaniem" tej działaności, np. poprzez zapisu statutowe specyfikujące cele działaności SM niekoniecznie w paragrafie początkowym.

Występuje w tym "poszerzaniu" również element działaności na niekorzyść spółdzielców. Jak bowiem inaczej można nazwać takie "okrawanie" działek pod budynkami które skutkuje tym, że właściciele już po wyjściu z budynku powinni właściwe zaistalować taksometr aby uiścić opłatę dla spółdzielni za możliwość np. wsiadania do swojego samochodu na spółdzielczym parkingu lub drodze.

Paranoja?

NIe, oczywiście, że nie. To tylko Nasza spółdzielcza rzeczywistość. Najciekawsze informacje o powyższych działania jeszcze przed Nami. Wielu jeszcze nie zdaje sobie sprawy z sytuacji w jakiej postawiła ICH SPÓŁDZIELNIA dzięki fatalnie przeprowadzonemu podziałowi nieruchomości. Dzięki "przewłaszczeniu" przez spółdzielnię tych elementów osiedlowej infrastruktury które są absolutnie niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania nieruchomości.

Kto to będzie sprzątał?

Wiadomo, że spółdzielcy swoimi pieniążkami. Nie Posłowie, nie KRS, nie geodeci czy Gminni urzędnicy, nawet nie aktualne osoby we władzach spółdzielni. Wszystko jest przecież zatwierdzone i przyjęte. Rozmawiajmy zatem dalej wyłącznie o "szczęśliwości" jaka jest związana z działniem jakiegoś klubu osiedlowego. Rozmawiajmy zatem dalej wyłącznie o osiedlowych drzewach i kwiatkach. Dalej tolerujmy takie mówienie "obok spraw i tematów" właściwych.

A bedzie... lepiej, choć Ja twierdzę, że NIEKONIECZNIE.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum SM - forum polskich spółdzielców mieszkaniowych, członków wspólnot mieszkaniowych Strona Główna -> Hyde Park Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
gGreen v1.3 // Theme created by Sopel

Administrator Forum Spółdzielnie Mieszkaniowe
[z adresu e-mail usuń 2x DUŻE LITERY "USUŃTO"]