Ładowanie Strony... proszę czekać!



zamknij
 
Forum SM - forum polskich spółdzielców mieszkaniowych, członków wspólnot mieszkaniowych Strona Główna

 Zakładowy Pan Kont w Spółdzielni
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
peepe
doświadczony




Dołączył: 07 Lis 2007
Posty: 199

PostWysłany: Pon Lip 04, 2011 20:06:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

xx

Ostatnio zmieniony przez peepe dnia Pon Lis 07, 2011 13:01:04, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
krzylu
okiełznany


Wiek: 58
Zodiak: Skorpion
Dołączył: 27 Lis 2010
Posty: 42

PostWysłany: Pią Lip 22, 2011 16:22:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dzisiaj otrzymałem uzasadnienie postanowienia sądu rejonowego na decyzje prokuratora o umorzeniu postępowania .(uzasadnienie poraża bezmyślnością).
Lustrator miesiąc po zakończaniu lustracji wymienił karty z protokołu z lustracji w spółdzielni wymienione karty zniszczył i nie odznaczył co zostało wymienione .
Podstawa prawna tej decyzji wg sądu to konsultację z prawnikiem . W RP Sądy podejmują decyzje na podstawie opinii prawników a nie ustaw -
naruszenie konstytucji tylko gdzie mam się zwrócić -orzeczenie jest prawomocne !
_________________
krzych
Powrót do góry
krzylu
okiełznany


Wiek: 58
Zodiak: Skorpion
Dołączył: 27 Lis 2010
Posty: 42

PostWysłany: Sob Lip 23, 2011 7:24:37    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Twoje podejrzenie jest słuszne. Tyle, że nie ma w tym nic podejrzanego, bowiem nowelizacja ustawy o rachunkowości w owym czasie zobowiązała wszystkie jednostki prowadzące księgi rachunkowe do ujęcia w tych księgach wartości prawa wieczystego użytkowania gruntów. O ile pamiętam był nawet wzór na obliczenie wartości tego prawa. Jeśli będziesz miał dostęp do danych zauważysz zapewne, że analogicznie zwiększyły się aktywa trwałe spółdzielni, ponieważ w środkach trwałych pojawiło się właśnie prawo wieczystego użytkowania gruntów.
Sprawa dotyczyła nie tylko spółdzielni.[/quote]

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

To opłacałem prawo użytkowania wieczystego gruntów (osoba fizyczna) i dlaczego osoba prawna spółdzielnia ujęła to w funduszu zasobowym ?
Do końca 2001 roku i do połowy 2002 roku moje wpłaty za prawo użytkowania wykazywane było jako koszty w zespole IV.
Zakup towaru dla członka spółdzielni .
I z końcem 2002 roku po lewej stronie wyrosła pozycja grunty a po prawej fundusz zasobowy wzrósł o wartość z gruntow .
Ja spółdzielni nie podarowałem towary -prawo użytkowania wieczystego ale cwaniacy (prezes ) i głupia rada nadzorcza zatwierdzila regulamin funduszu zasobowego gdzie i istnieje pozycja o dobrowolnej
darowiźnie na rzecz spółdzielni.
_________________
krzych
Powrót do góry
mentor
doświadczony


Wiek: 98
Zodiak: Koziorożec
Dołączył: 24 Kwi 2008
Posty: 131
Skąd: Małopolska

PostWysłany: Pon Lip 25, 2011 11:52:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
To opłacałem prawo użytkowania wieczystego gruntów (osoba fizyczna) i dlaczego osoba prawna spółdzielnia ujęła to w funduszu zasobowym ?
Do końca 2001 roku i do połowy 2002 roku moje wpłaty za prawo użytkowania wykazywane było jako koszty w zespole IV.
Zakup towaru dla członka spółdzielni .
I z końcem 2002 roku po lewej stronie wyrosła pozycja grunty a po prawej fundusz zasobowy wzrósł o wartość z gruntow .


Ta zmiana nie jest taka bezsensowna - zauważ że wieczyste użytkowanie ma jednak jakąś wartość, bo w wielu gminach można taki grunt "wykupić", a koszt wykupu jest dużo niższy niż wolnorynkowa wartość gruntu


Cytat:
Ja spółdzielni nie podarowałem towary -prawo użytkowania wieczystego ale cwaniacy (prezes ) i głupia rada nadzorcza zatwierdzila regulamin funduszu zasobowego gdzie i istnieje pozycja o dobrowolnej
darowiźnie na rzecz spółdzielni.


Istnieje jako źródło potencjalnych łapówek dla prezesa. Wystarczy darowiznę przekazać "rzeczowo" i nie poinformować księgowości, a nikt się nie doszuka problemu.
Powrót do góry
krzylu
okiełznany


Wiek: 58
Zodiak: Skorpion
Dołączył: 27 Lis 2010
Posty: 42

PostWysłany: Sob Lip 30, 2011 7:27:53    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czy może wyjaśnić dlaczego spółdzielnia określa w swoich narzędziach księgowych wkłady budowlane (tylko od osób fizycznych) jako środki własne spółdzielni ?
Chodzi mi o przepis prawny ustawowy i rzecz jasna spółdz. mieszkaniowej.
_________________
krzych
Powrót do góry
peepe
doświadczony




Dołączył: 07 Lis 2007
Posty: 199

PostWysłany: Wto Sie 02, 2011 21:11:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

xx

Ostatnio zmieniony przez peepe dnia Pon Lis 07, 2011 13:00:03, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Jaromir Gazy
doświadczony




Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 833

PostWysłany: Sro Sie 03, 2011 8:14:26    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Moim zdaniem powszechnie wyznawany pogląd, że majątek w postaci mieszkań jest własnością spółdzielni (do czasu przeniesienia prawa własności lokalu) jest z gruntu fałszywy i szkoda, że do tej pory o tej sprawie tak mało się mówi.

Dużą „zasługę” w tym mają przede wszystkim kierownicze gremia różnych organizacji spółdzielczych, w tym przede wszystkim KZLiS. Chociaż jego czołowi działacze byli od dawna pouczani przez co bardziej zorientowanych członków KZLiS o tym, że spółdzielnie praktycznie nie mają żadnego majątku, bo jedynymi funduszami własnymi spółdzielni jako osoby prawnej, z którego taki majątek można by finansować, są fundusze udziałowy i zasobowy, tej sprawy jakoś nie poruszali szerzej i przechodzą do porządku dziennego nad twierdzeniami spółdzielni, że mają one jakieś bardzo duże fundusze własne wykazywane w bilansach.

Spółdzielnie bez podstawy prawnej ujawniają w swoich bilansach w pasywach jako fundusze własne albo nasze wkłady mieszkaniowe i budowlane albo jakieś fundusze wkładów mieszkaniowych i budowlanych.
Te wkłady to nic innego jak zobowiązania spółdzielni w stosunku do nas, członków spółdzielni, bo nikt z nas nigdy nie przekazał ich spółdzielniom na własność. Co gorsze, jeśli sprawozdanie podlega badaniu przez biegłlego rewidenta, to ci najczęściej poświadczają nieprawdę wydając opinię, że sprawozdanie zostalo sporządzone zgodnie z wymogami prawa i w pełni przedstawia sytuację finansową spółdzielni. Jest to oczywiście nieprawdą, chocby dlatego, że spółdzielnie nie mogą wykazywać jako funduszy własnych wspomnianych wcześniej wkładów mieszkaniowych i budowlanych lub funduszy tych wkładów.

Jest tu pełna analogia do depozytów klientów w bankach – owszem, banki te pieniądze wykazują w swoich aktywach jako będące w ich dyspozycji ale w pasywach wykazują je zawsze jako swoje zobowiązania wobec klientów a nigdy jako kapitały własne.

Czas wreszcie rozpocząć szeroką dyskusję na ten temat i zacząć edukować społeczeństwo, polityków i przede wszystkim durne media o jednym z większych oszustw w Polsce, że spółdzielnie mieszkaniowe są niby właścicielem budynków i towarzyszącej im infrastruktury sfinansowanej z pieniędzy członków spółdzielni a nie spółdzielni. Trzeba zacząć wreszcie głośno mówić, że spółdzielnie mieszkaniowe jako osoby prawne to jedynie instytucje, które w naszym imieniu, za nasze pieniądze, organizowały proces budowy budynków a potem zaczęły nimi administrować.
Powrót do góry
Jaromir Gazy
doświadczony




Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 833

PostWysłany: Czw Sie 04, 2011 6:46:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zastanawia mnie, dlaczego takie tuzy tego forum jak Fix, Eugeniusz Koziński czy Peepe nie podejmują sprawy głoszenia od wielu lat fałszywego i przynoszącego spoldzielcom wiele szkody poglądu, że to spoldzielnie sa właścicielem budynków i towarzyszącej im infrastruktury. A przecież od dawna wiadomo, że tak być nie może skoro nawet bardzo duże spółdzielnie jako osoby prawne mialy i mają bardzo ograniaczone i będące ich wlasnością środki finansowe, z których mogłyby sfinansować zarządzane nieruchomości.

Gdyby ten problem wreszcie uporządkować, od razu zniknęłoby wiele spraw takich jak problemy z uwłaszczaniem a raczej potwierdzaniem tytułów prawnych poszczególnych czlonków spółdzielni do zajmowanych lokali, przypisywanie piwnic do wyodrębnianych lokali czy wytrącanie spółdzielcom z reki argumentów na walnych zgromadzeniach.

Że na ostatecznym uporządkowaniu tej sprawy nie zależy prezesom spółdzielni to rzecz oczywista. Ale dlaczego wielu z nas, rzekomo mających na celu uporządkowanie wielu spraw w chorej spółdzielczosci mieszkaniowej tego tematu nie "tyka", jest dla mnie od dluższego czasu wielką zagadką. Bo nie mam żadnych wątpliwości, że wymienione na wstępie osoby mają stosowną wiedzę na ten temat, potrafią logicznie myśleć i wyciągać odpowiednie wnioski a zatem nie ma w moim przekonaniu żadnych przeszkod, aby spojrzaly prawdzie w oczy.
Odrębną sprawą jest stosunek do tego problemu organiazcji spółdzielczych w rodzaju KZLiS, SOS z Płocka czy Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego z Bialegostoku - informowania o tym problemie dzialacze wymienionych organizacji wymyślają jakieś inne, zastępcze tematy zamiast zająć się tym zasadniczym. Też nie mogę od nich uzyskać logicznego wyjaśnienia, dlaczego tak postępują. A przecież w statutach organizacji, którymi kierują, mają wyraźnie zapisane, do czego te organizacje zostaly powolane.

Dlaczego zatem jedni i drudzy tego zagadnienia nie dotykają? Może ktoś z nich wreszcie odpowie.
Powrót do góry
krzylu
okiełznany


Wiek: 58
Zodiak: Skorpion
Dołączył: 27 Lis 2010
Posty: 42

PostWysłany: Czw Sie 04, 2011 17:35:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

cd. tematu:
jeżeli wkłady mieszkaniowe i budowlane są środkami własnymi spółdzielni to w momencie rezygnacji z członkostwa w spółdzielni tylko osobom posiadający wkład mieszkaniowy należy się zwrot ?
A czy osoby posiadające wkłady budowlane to też się należny wypłata wkładów budowlanych oprócz udziałów? ( I JAK TO JEST W STATUCIE )
Szopka księgowa i rachunkowa i kto to ma rozwiązać a może ciekawe zdanie wniesie Krajowa Izba Biegłych Rewidentów ?
_________________
krzych
Powrót do góry
Jaromir Gazy
doświadczony




Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 833

PostWysłany: Pią Sie 05, 2011 7:25:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Krzylu,
jak widzisz, po moich ostatnich wpisach dotyczących wieloletnich oszustw przy sporządzaniu sprawozdań finansowych spółdzielni mieszkaniowych, najaktywniejsi na tym forum zabierający głos w tym temacie nabrali wody w usta i nie wiem, czym to wytłumaczyć!
Bo czy brakuje im wiedzy w tym konkretnym zagadnieniu czy jest coś innego tego powodem, bardzo chciałbym wiedzieć ale wygląda mi na to, że chyba się nie dowiemy.
Jeśli nie mam racji w swoich poglądach to nic prostszego aby Fix, Koziński czy Peepe po prostu ustosunkowali się do moich wpisów wskazując, w czym się ze mną nie zgadzają i dlaczego. Zamiast tego zapadło z ich strony milczenie – czy dlatego, ze do tej pory założyli z góry, że to spółdzielnie są istotnie właścicielem mieszkań i towarzyszącej im infrastruktury i w oparciu o to przez wiele laty budowali cały system rad dla nas, z których najważniejsza, to „uciekajcie ze spółdzielni” nie wchodząc w szczegóły. A co z naszym majątkiem choćby w postaci infrastruktury, gruntów itp.

Dla mnie jest to jakieś dziwne podejście i namawianie nas do świadomego zrzeczenia się naszych praw na rzecz prezesów spółdzielni. Po prostu poddanie się bez żadnej walki. Wiem z kręgów prezesów spółdzielni i kręgów z nimi zaprzyjaźnionych, że jest to im właśnie bardzo na rękę – niech ci bardziej świadomi wystąpią ze spółdzielni a wówczas zostanie w nich „ciemna masa”, którą będzie można bezlitośnie oszukiwać i wykorzystywać.
Nie piszę tu o skandalicznej roli w tej sprawie odgrywanej przez kierownicze gremia takich organizacji jak KZLiS czy SOS, które mając tego świadomość, wbrew interesom spółdzielców, których niby reprezentują przez władzami, od lat Milcza na ten temat albo tylko nieśmiało go poruszają nie czyniąc z niego głównego tematu swoich działań. Zwracam uwagę, że przeszło dwa miesiące po wyborze nowego zarządu KZLiS, jego nowowybrany prezes Ryszard Matusiak ani razu nie zabrał na stronie KZLiS głosu w tej sprawie a inni członkowie tego organu, też tym tematem się nie interesują.

A wracając do meritum sprawy czyli wkładów mieszkaniowych i budowlanych ujawnianych w pasywach bilansu jako fundusze własne spółdzielni - jeśli tak by było w rzeczywistości to jaka jest podstawa prawna, aby były one zwracane członkom spółdzielni, gdy z niej występują? Filantropia? Chęć spółdzielni wspaniałomyślnego podarowania byłemu członkowi jakiejś sumy na nowym etapie życie? Nikt w to nie uwierzy – bo jeśli byłyby to w istocie środki należące do spółdzielni, to żadna siła nie zmusiłaby ich do zwrotu tych środków członkom występującym ze spółdzielni.

W statutach na ten temat może być różnie bo przecież znamy wiele przypadków rejestrowania statutów niezgodnych z prawem a wiec i to zagadnienie może być odmiennie ujmowane w statutach różnych spółdzielni.
KIBR nic tu nie pomoże, bo wiem z własnego doświadczenia, po złożeniu wielu wniosków o postępowanie dyscyplinarne w stosunku do nieuczciwych biegłych poświadczających nieprawdę właśnie w przedmiocie wykazywania jako własnych funduszy spółdzielni wkładów mieszkaniowych i budowlanych, że izba ta broni krętaczy – rewidentów.
Może jakimś lekarstwem na to byłby obecnie Krajowy Nadzór Audytowy powołany zgodnie z dyrektywą Unii Europejskiej, który właśnie po skandalicznych opiniach audytorów ma stać się kolejnym szczeblem kontroli nad takimi instytucjami jak KIBR.
Powrót do góry
mentor
doświadczony


Wiek: 98
Zodiak: Koziorożec
Dołączył: 24 Kwi 2008
Posty: 131
Skąd: Małopolska

PostWysłany: Pią Sie 05, 2011 18:42:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jaromir Gazy napisał:
Krzylu,
A wracając do meritum sprawy czyli wkładów mieszkaniowych i budowlanych ujawnianych w pasywach bilansu jako fundusze własne spółdzielni - jeśli tak by było w rzeczywistości to jaka jest podstawa prawna, aby były one zwracane członkom spółdzielni, gdy z niej występują? Filantropia? Chęć spółdzielni wspaniałomyślnego podarowania byłemu członkowi jakiejś sumy na nowym etapie życie? Nikt w to nie uwierzy – bo jeśli byłyby to w istocie środki należące do spółdzielni, to żadna siła nie zmusiłaby ich do zwrotu tych środków członkom występującym ze spółdzielni.


Podstawa prawna była - dawniej o ile dobrze pamiętam jak ktoś oddawał do spółdzielni mieszkanie lokatorskie to dostawał zwrot wkładu (nawet jeśli to były grosze i wkład nie był odpowiednio zwaloryzowany). Oczywiście był to rzadki przypadek, bo częściej kombinowano z tzw. cesją wkładu - czyli można było "sprzedać" mieszkanie lokatorskie oddając komuś prawa do wkładu, a spółdzielnia tylko przyklepywała transakcję przyjmując nowego członka w swoje szeregi.
Teraz jest również podstawa prawna, tylko została bardziej zagmatwana, bo zamiast wkładu zwraca się wartość rynkową, czyli mieszkanie idzie na przetarg, spółdzielnia potrąca sobie zaległości i oddaje całą kwotę spadkobiercom. Dzięki takiej procedurze - spadkobiercy dostają pieniądze, spółdzielnia wyksięgowuje lokal razem z wkładem, a nowy właściciel ma odrębną własność.

Moim zdaniem panowie - nie ma co roztrząsać zaniedbań socjalizmu, tylko trzeba wyodrębniać swoje mieszkania - tutaj prawo stoi po naszej stronie. Ci którzy nie mają wystarczająco oleju w głowie mieszkają dalej w spółdzielczych lokatorskich lub własnościowych mieszkaniach pod "opieką" spółdzielni.
Z kolei te budynki gdzie ludzi "z olejem" jest więcej -szybciej się wyodrębnią i szybciej będą pilnować swoich interesów. Pozostaną "slumsy" gdzie ludzie będą płacić relatywnie duże pieniądze, za które nie będą dostawać nic - żadnych remontów, żadnej konserwacji tylko opłaty i obietnice prezesa.
Powrót do góry
peepe
doświadczony




Dołączył: 07 Lis 2007
Posty: 199

PostWysłany: Pią Sie 05, 2011 21:46:29    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

xx

Ostatnio zmieniony przez peepe dnia Pon Lis 07, 2011 12:59:16, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Jaromir Gazy
doświadczony




Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 833

PostWysłany: Sob Sie 06, 2011 8:38:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mentorze i Peepe, odpowiadam Wam obu.

Zacznę od „propozycji” Peepe: „nie ma co roztrząsać zaniedbań socjalizmu, tylko trzeba wyodrębniać swoje mieszkania - tutaj prawo stoi po naszej stronie. Ci którzy nie mają wystarczająco oleju w głowie mieszkają dalej w spółdzielczych lokatorskich lub własnościowych mieszkaniach pod "opieką" spółdzielni.”
Taka rada to nic innego jak właśnie uznanie przez nas, członków spółdzielni, że są one właścicielem zasobów przez nas sfinansowanych a nie przez spółdzielnie jako osoby prawne. Zgoda na to to właśnie nic innego jak nasze ciągle problemy z udowadnianiem naszych racji przed sądami, walka o piwnice i pomieszczenia wspólne, grunty zawłaszczane przez prezesów i sprzedawane deweloperom itd. Wyodrębnianie jak najbardziej ale na takich zasadach, ze nie kupujemy czegoś z łaski od nieprawowitego właściciela. Jak możemy kupować swoją własność, za która już raz zapłaciliśmy? Przy takim podejściu to oczywiście co bardziej oblatani może się i wyodrębnią ale nadal spółdzielnie bezprawnie będą właścicielami majątku, na wytworzenie którego nie poniosły ani grosza!

A teraz Peepe – akurat do Ciebie z trojki Fix i Koziński i Ty mam najmniejsze pretensje. Oczywiście nie oczekuję błyskawicznego reagowania na moje ostatnie wpisy ale o tych sprawach piszę od dawna a z G. Kozińskim wielokrotnie na te tematy dyskutowałem. Fix z kolei sadząc po jego wypowiedziach na tym forum wydaje mi się być osobą o bardzo dużej wiedzy na te tematy i do tego logicznie myślącym. To właśnie ze strony tej dwójki milczenie w tej sprawie jest najbardziej dla mnie zastanawiające.

A teraz przechodzę do meritum wypowiedzi Peepe – to, że w piśmiennictwie nie znalazłeś jakiejkolwiek informacji, jakoby spółdzielnia w funduszach własnych nie miała prawa wykazywać wartości posiadanego majątku to nie żaden argument, że wykazując nasze wkłady jako fundusze własne postępuje prawidłowo!
Przecież to spółdzielnia powinna wykazać, że tak postępując, robi prawidłowo a zapewniam Cię, że w ustawach nie znajdziesz jakiegokolwiek zapisu, który by jej na to pozwalał. I to jest podstawowy argument, że mamy do czynienia z fałszowanie bilansów na ogromną skalę. Biegli badający sprawozdania finansowe i wydający potem opinie, że jest OK., po prostu poświadczają nieprawdę. Powinny Ci być znane przypadki, że biegli nie w Polsce przez całe lata stwierdzali, że kondycja potężnych koncernów gospodarczych była w porządku a potem słynne afery z Enronem w USA czy Parmalatem we Włoszech!

Skoro masz świadomość, że lokale wybudowano za pieniądze spółdzielców, którzy przecież nie podarowali ich spółdzielniom, to na jakiej zasadzie stały się one właścicielem tych lokali? Odpowiadam – prawem kaduka i przede wszystkim niewiedzy spółdzielców i podszeptów niektórych z nas, aby przejść nad tym do porządku dziennego i jedynie wyodrębniać swoje lokale nie wnikając w to, czy rzeczywiście spółdzielnie mają tytuł prawny do uważania się za właścicieli tych lokali.
Powrót do góry
krzylu
okiełznany


Wiek: 58
Zodiak: Skorpion
Dołączył: 27 Lis 2010
Posty: 42

PostWysłany: Nie Sie 07, 2011 22:34:56    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

tu nie chodzi o mieszkanie i piwnicę lecz o miejsce parkingowe o pomieszczenia gospodarcze w bloku o suszarnie o wózkownie o pomieszczenia z wymiennikami ciepła o węzeł cieplny .Czy to wszystko mam podarować spółdzielni ? a ten chodnik przed blokiem to kto sfinansował .
A może uwłaszczenie powinno iść zgodnie z zadaniem inwestycyjnym (mieszkanie i piwnica mnie nie zadawała) !
Chcę otrzymać tylko swoją część w /w pomieszczeniach a władzom spółdzielni ewentualnie dać do zarządzania
_________________
krzych
Powrót do góry
Jaromir Gazy
doświadczony




Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 833

PostWysłany: Pon Sie 08, 2011 8:21:59    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Krzylu,
łatwo sprawdzić w moich wpisach, że używam w dyskusji nad tym zagadnieniem pojęcia „budynki i towarzysząca im infrastruktura”, która obejmuje również miejsce parkingowe, pomieszczenia gospodarcze w bloku, suszarnie, wózkownie, pomieszczenia z wymiennikami ciepła, węzeł cieplny ale również i pawilony handlowe, chodniki między budynkami, place zabaw itp.

Tych obiektów też żadna spółdzielnie nie sfinansowały ze swoich własnych środków bo po prostu nigdy ich nie posiadały w momencie budowy osiedli. Dlatego trzeba, tak jak Ty, pytać stale o to w przeciwieństwie do innych, którzy chcą się mienić naszymi przedstawicielami jak choćby członkowie obecnego zarządu głównego KZLiS czy innych stowarzyszeń spółdzielców ale tego tematu w ogóle nie poruszają.

Co ciekawsze, wielu posłów, którzy są o tym informowania od dawna, też milczy w tej sprawie i podaje jakieś niestworzone argumenty aby sprawy nie nagłaśniać. Do takich posłów należy również posłanka L. Staroń z PO, która obecnie tak się lansuje jako obrończyni interesu spółdzielców czy G. Masłowska z PiS też według niektórych z nas bardzo dla nas zasłużona. Co gorsze, nasze uwagi pod ich adresem w tych sprawach są traktowane jako wiecznie niezadowolenie, krytykanctwo i wszelki podobne i negatywne postawy. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie potrafimy ustalić, co się kryje za takim stanowiskiem prawodawców.

Częściowo z tą sprawą łączy się kwestia ustanowienia na rzecz spółdzielni mieszkaniowych po przemianach ustrojowych 20 lat temu użytkowania wieczystego. Warto tu zacytować głos w tej sprawie jednej a uczestniczek wymiany korespondencji pomiędzy spółdzielcami, władzami RP oraz ustawodawcami (chociaż ci ostatni są jedynie odbiorcami tej korespondencji bo uparcie w poruszanych sprawach milczą): Zauważyłem, że też otrzymujesz tę korespondencję.

„Wszystko zależy od świadomości i logicznego myślenia. Jeżeli osoby, które piszą o gruntach mają wiedzę, że samorządy nie mogły przejąć gruntów pod budynkami spółdzielców (nie spółdzielni) to jasne jest, że branie czegokolwiek od "pasera" jest niebezpieczne i nic nie warte. Proszę zapoznać się z Uchwałą 104 Rady Ministrów z lipca 1990r.gdzie dokładnie podano co mogło być przejęte przez samorządy. Tylko budynki wybudowane przez Skarb Państwa. Budynki spółdzielców stały na gruntach SP ale sfinansowali je osoby mieszkające w nich i finansowały zakłady pracy. Samorządy nie przejęły budynków ale ochoczo wpisują je do aktów i przekazują prezesom spółdzielni. Handel żywym towarem. Już pisałam, że nawet komuniści nie dopuścili do tej sytuacji i w akcie wykonawczym do ustawy o gospodarce gruntami zastrzegli, ze budynki spółdzielnia może kupić o ile nie są zasiedlone. Dlatego też spółdzielnie tylko zarządzały tymi budynkami. Pozdrawiam
Joanna”

Tak więc trzeba zastanowić się poważnie jakich użyć metod i środków, aby z posiadaną przez nas wiedzą przebić się do społeczeństwa i polityków i zmusić ich do uporządkowania tych spraw a nie zgłaszania przed końcem każdej kolejnej kadencji parlamentu projektów nowelizacji ustaw praktycznie nic nie dających a mających jedynie skłonić nas do głosowania na określone osoby czy partie. Niestety, ale bez polityki tej sprawy się nie ruszy!
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum SM - forum polskich spółdzielców mieszkaniowych, członków wspólnot mieszkaniowych Strona Główna -> Województwo podlaskie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 2 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
gGreen v1.3 // Theme created by Sopel

Administrator Forum Spółdzielnie Mieszkaniowe
[z adresu e-mail usuń 2x DUŻE LITERY "USUŃTO"]