Ładowanie Strony... proszę czekać!



zamknij
 
Forum SM - forum polskich spółdzielców mieszkaniowych, członków wspólnot mieszkaniowych Strona Główna

 rozliczenie ogrzewania 2009/2010
Idź do strony 1, 2  Następny
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
teresa.teresa
doświadczony


Wiek: 61
Zodiak: Rak
Dołączył: 21 Lip 2008
Posty: 146

PostWysłany: Czw Wrz 09, 2010 0:01:14    Temat postu: rozliczenie ogrzewania 2009/2010 Odpowiedz z cytatem

wedlug pisma zarzadu w biurowcu spoldzielni w sezonie grzewczym zuzyto 5,8 ton opalu na kwote prawie 3000 zl
Niektorzy czlonkowie spoldzielni maja po raz kolejny dosc duze kwoty doplat do ogrzewania po rozliczeniu sezonu 2009/2010
oto kilka przykladow :
lokal 62m2 - przedplata na c.o wyniosla 2026 zl - rozliczenie c.o wykazalo
kwote ok. 1500 zl do zaplaty
lokal 75m2 - przedplata na c.o wyniosla 2445 zl- rozliczenie c.o wykazalo
kwote ok. 900 zl do zaplaty
lokal 75m2 - przedplata na c.o wyniosla 2445 zl- rozliczenie c.o wykazalo
kwote ok. 1400 zl do zaplaty
lokal 62m2 -przedplata na c.o wyniosla 2026 zl- rozlicenie c.o wykaalo
kwote ok. 1500 zl do zaplaty
lokal 65m2 - przedplata na c.o wyniosla 2025 zl - rozliczenie c.o wykazalo
kwote ok. 800 zl do zaplaty
lokal 55m2 - przedplata na c.o wyniosla 1798 zl - rozliczenie c.o wykazalo
kwote ok. 400 zl do zaplaty

niektore lokale dodajac przedplaty i wykazane kwoty w rozliczeniu c.o do zaplaty przekraczaja koszt c.o biurowca spoldzielni ktory ma powierznie
160 m2

ogolne koszty c.o spoldzielni 2009/2010 wzrosly w porownaniu z sezonem 2008/2009 o ok.12 tys. zl.
na wrost ten zlozyly sie podwyzki dla palaczy z narzutami na ich wynagrodenia o okolo 5 tys.zl jak rowniez koszty ogolne spoldzielni
Powrót do góry
Jaromir Gazy
doświadczony




Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 833

PostWysłany: Czw Wrz 09, 2010 6:38:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tereso,
Podane dane rzeczywiście są szokujące – z prostego wyliczenia wynika, że w niektórych mieszkaniach koszt ogrzania metra kw. wyniósł aż 4, 74 zł!! Dla przykładu u mnie w Warszawie, ciepło z elektrociepłowni, ten koszt wynosi około 1,70 do 2.00 złotego.
Bez znajomości szczegółów trudno ustalić, dlaczego tak jest u Teresy –może w grę wchodzić bardzo niska sprawność kotłowni, straty na przesyle, słaba izolacyjność ścian w budynkach i wiele innych przyczyn. Wchodzi również w grę dążenie spółdzielni do zarabiania na cieple.
Jednak w sytuacji, gdy większości spółdzielców to „odpowiada” tj. godzą się na te wysokie opłaty, nie widzę rozwiązania. Bo zarząd tak postępuje jak mu pozwalają spółdzielcy.
Powrót do góry
teresa.teresa
doświadczony


Wiek: 61
Zodiak: Rak
Dołączył: 21 Lip 2008
Posty: 146

PostWysłany: Czw Wrz 09, 2010 13:45:05    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

wedlug pisma zarzadu wynika, ze spoldzielnia nie odniosla zadnej korzysci finansowej z rozliczenia c.o 2009/2010, a rozliczenie c.o zamyka sie bezwynikowo.
Powrót do góry
peepe
doświadczony




Dołączył: 07 Lis 2007
Posty: 199

PostWysłany: Czw Wrz 09, 2010 14:30:30    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

xx

Ostatnio zmieniony przez peepe dnia Pon Lis 07, 2011 13:12:06, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
kowal1102
doświadczony




Dołączył: 23 Lip 2006
Posty: 154

PostWysłany: Pią Wrz 10, 2010 17:57:23    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

u mnie przeprowadzono bezprawną(bo bez zgody wszystkich współwłaścicieli) termorenowację (wyroki NSA II OSK 1683 i 1684/08)a efekty, jn:
rozliczenie „anty-korzyści” inwestycyjnych obl. dla 1. budynku Słowackiego 22-26 za lata 2008-2010r.:
1.Koszty ogrzewania budynku przed termorenowacją 2007/2008r = 56 186zł.
2.Koszty ogrzewania po termorenowacji 2008/2009r. = 47 683zł.; oszczędność na ogrzewaniu = 8 513zł;
Oszczędności energetyczne po termorenowacji w % kosztów dotychczasowych = 15,15%.
Roczne wydatki na inwestycję z funduszu remontowego (2171m2x2,20zl/m2x12mcy) = 57 288zł
Wniosek: dla osiągnięcia „zysku” 8 513zł., w sezonie 2008/2009 wydatkowano 57 288zł. (Czy nie idiotyzm?)
3 koszty ogrzewania po termorenowacji 2009/2010r. = 48 937zł.; Oszczędność na ogrzewaniu = 7 249zł;
Oszczędności energetyczne po termorenowacji w % kosztów dotychczasowych = 12,90%.
Roczne wydatki na inwestycję dokonane z funduszu remontowego (obl. jw.) = 57 288zł.
Wniosek: dla osiągnięcia „zysku” 7 249zł., w sezonie 2009/2010 wydatkowano 57 288zł. Czy nie idiotyzm?
(Wg założeń projektowych, oszczędność na ogrzewaniu po dokonaniu termorenowacji miała wynieść rocznie 41%)
Powrót do góry
Fix
doświadczony


Wiek: 63
Zodiak: Lew
Dołączył: 11 Gru 2008
Posty: 937
Skąd: VISITSILESIA

PostWysłany: Nie Paź 31, 2010 13:28:40    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czy zastanawiacie się Państwo, dlaczego tak ochoczo spółdzielnie zlecają firmom zewnętrznym tzw. "termomodernizację" budynków ?

Otóż tzw. "termomodernizacja", a faktycznie remont elewacji budynku jest dobrą okazją zrobienia kasy przez obie strony.

Zamawiający zleca zaprzyjaźnionej firmie Jožin z bažin [i](pol. Józek z bagien)[/i] wykonanie "termomodernizacji" konkretnego budynku za określoną kwotę.

Kuriozalnie zlecającemu zależy, aby to była możliwie jak najwyższa kwota.

W papierach (umowy, protokoły odbioru, faktury, itp.) wszystko będzie niby w porządku.

Jednak nigdzie nie zapisanym warunkiem (zwyczajem) otrzymania takiego zlecenia przez firmę budowlaną jest "odpalenie" zamawiającemu 10%.

Tak mówi przysłowiowa "ulica"...
Powrót do góry
Koziński Eugeniusz
doświadczony




Dołączył: 05 Lis 2006
Posty: 800
Skąd: Cieszyn

PostWysłany: Czw Lis 04, 2010 9:50:25    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Przysłowiowa "ulica" mówi bardzo wiele rzeczy.

Kwestie tych kilku procent od kontraktu były przytaczane wielokrotnie, w różnych konfiguracjach oraz przeróżnym stanie wiedzy. Można z dużą dozą pewności powiedzieć, że owo "odpalenie" można skutecznie usankcjonować. Korzyść dla prawa, dla fiskusa, a praktycznie dla nas wszystkich. Tak się zresztą dzieje w rynkowej sytuacji, że organizowanie duzego kontraktu wiąże się z profitami dla osób współdziałających. To dopuszcalne, powiem nawet, że zrozumiałe. Jest interes, jest załatwienie, jest wykazanie zarobku, jest podatek. Przechodzimy do pracy nad nowym kontraktem. Nie podlega dyskusji.

Powyżej mówimy o sytuacji faktycznych reguł rynkowych. "Ulica" najczęściej "mówi" o sytuacjach gdy owo "10%" (mniej więcej) jest czytym niedopowiedzeniem, a więc nie chodzi o ustalone reguły: jest kontrakt, są zainteresowani, jest zarobek. Mniemam jednak, że mamy do czynienia z sytuacją gdy oto nagle "beneficjent" zatrudnienia za 2-3 tysiace, z rodziną na karku i kredytami, funduje sobie np. samochodzik za sześciocyfriwą kwotę lub domek (mieszkanie) za siedmiocyfrową. Podobno polski fiskus śledzi podobne "kariery" lecz można z dużym prawdopodobieństwem przypuszczać, że przy okazji takiego "sledzenia" ujwniają się zarówno zmory administracyjnej ślamazarności, jak i patologie, np. związane z pokatnymi układami, znajomościami etc. etc..

Nie rzecz w tym jednak abyśmy tutaj przerzucali się przykładami o czym "mówi ulica". Rzecz w tym aby wskazać możliwe kierunki działania. Nie wchodząc (patrz inne tematy) w szczegóły trzeba zanaczyć, że mamy wspólny mianownik wskazanych watpliwości w rozliczeniach.
Jest nim oczywiście funkcjonowanie tzw. WSPÓWŁASNOŚCI.

Dla mnie, a jak i przypuszcam dla wielu, jest pewnikiem, iż dopóty współwłaściciel nie będzie miał zagwarantowanego współudziału w zarządzie rzeczą wspólną, dopóty materiały "teresa.teresa" będą nas bulwersować. Powie Ktoś, że ów współudział gwarantuje Konstytucja oraz Kodeks cywilny. O naiwności, chciało by się rzec...

Trybunał Konstytucyjny orzekając niedawno (28-10-2010)w sprawie SK 19/09 powiedział, orzekajac o konstytucyjności art. 27 ust. 2 zd. 2 (w oznaczonym czasie) min.:
- "... Ten ostatni przepis nie naruszał również istoty prawa własności, gdyż stawarzał wspówłaścicielom możliwość porozumienia się w kwestii zarządu nieruchomością wspólną..."

Niby niewiele tu można dodać:
- oczywiście, że nie narusza...
- oczywiście, że stwarza możliwość...
Oczywistością jest i to, że można powiedzieć, iż spółdzielnia sprawując ów "zarząd" realizuje interes jej członków.
Nie można? Oczywiście że mozna tak mówić!
Dylemat tkwi w rzeczywistości dnia codziennego. Osobiście też twierdzę, że w rozumieniu owego "banału": prawo jest dla ludzi.

Majć na uwadze powyższe trzeba by jednak wskazać pewne podstawy wyrażonego domniemania wątpliwości w ww. kwestiach. Poza bezsprzecznym pozbawianiem współwłaścicieli prawa uczestnictwa w zarządzie rzeczą wspólną (patrz: orzeczenia "kowala" oraz nieco niespójnego z nimi orzeczenia NSA II OSK 1255/09 z dnia 2010-07-23) pozostają do koniecznego rozwiązania kwestie praw członków spółdzielni mieszkaniowych. Posiadją oni pewne prawa, z jedny małym lecz istotnym uwarunkowaniem: są pozbawienii prawa działnia przez pełnomocnika na właściwym, przypisanym tej funkcji poziomie.

Nie na darmo Prawo spółdzielcze zakazuje zabierania głosu przez doradcę członka spółdzielni. Nie dziwi, zaznaczam - mnie nie dziwi, też że w najnowszych propozycjach ustawowych zbyto milczeniem ów wątek mozliwości spółdzielczego działania.
Podkreślam, mnie nie dziwi, bowiem, jak już kiedyś wspomninałem, dostałem "kawa na ławę", że w jakiejkolwiek formie kontestowanie ww. "zarządu" spółdzielni jest wielce niewłaściwe. Dla możliwości ewentualnego skorzystania z ww. pełnomocnictwa też poinstruowano mnie o konieczności spełnienia wielu rozlicznych (słusznych i całkowicie wydumanych) warunków.

Kończąc, proszę o wybaczenie, że nie odniosę się szczegółowo do rozliczenia. Uważam, że nie można tego czynić nie znając rocznych planów spółdzielni, nie znając właściwych regulaminów rozliczeń. Ktoś te dpokumenty opracował, Ktoś je zatwierdził, a także byli liczni co ich nigdy niekwestionowali. W tej sytuacji można tylko stwierdzić ewntualne wzrosty kosztów. O tym jednak, o spososbach rozliczeń, dzielnie kosztów, zaliczkowaniu już wspominałem. Ba, sam jestem w sytuacji gdy oczekuję na odpowiedzi o parametrach zużycia, a wykonująca ww. zarząd niewiele się, jak widać z czasu oczekiwania, przejmuje wnioskowaniem, mając za motto swego działania brak przepisu zobowiązującego "zarządcę" do indywidualnego przedstawiania włąścicielom rozliczeń ich lokali.

Reasumując, trzeba koniecznie stwierdzić, że rozwiązania dylematów rozliczeniowych "teresa.teresa" leżą, może to źle zabrzmi lecz fakty sa nieubłagalne, troszkę poza przedstawionymi cyferkami. Dobrze jednak, że temat się pajawił, gdyż dla znakomitej większości spółdzielców (nie tylko) temat "ciepła" wróci wkrótce po wyborach samorządowych. Nowe TARYFY są już w większości PEC-ów przygotowane i tylko prośbom ich, niekiedy samorządowych, włascicieli, można przypisać ich wprowadzenie w najczęstyszym dla tych zmian okresie: początek zimy.

Trzeba by w zakończeniu wróćić do zdań Kolegi Jarego:
" ... Wchodzi również w grę dążenie spółdzielni do zarabiania na cieple. Jednak w sytuacji, gdy większości spółdzielców to „odpowiada” tj. godzą się na te wysokie opłaty, nie widzę rozwiązania. Bo zarząd tak postępuje jak mu pozwalają spółdzielcy..."

Jak mówiono onegdaj:
Beneficium legis non debet esse captiosum—
dobrodziejstwo prawa nie powinno szkodzić.
Powrót do góry
kowal1102
doświadczony




Dołączył: 23 Lip 2006
Posty: 154

PostWysłany: Czw Lis 04, 2010 10:51:36    Temat postu: ad vocem p. Kozińskiemu o TK 19/09 z 28.X.2009r. Odpowiedz z cytatem

chyba nie zrozumiał Pan, o co chodziło we wyroku TK. TK ma pełną rację co jest oczywiste po dokonaniu analizy wszystkich okoliczności. Analizę przedstawiłem w imiennym poście do spółdzielców, których adresy mailowe były mi znane. Chętnie przekażę dalej tylko proszę o podanie adresu.
Pańskie twierdzenie jest nieadekwatne do całokształtu słusznej wypowiedzi. Pozdr. JN <kowal1102@o2.pl>
(Jak widzę, KZLiS zdjął ze mnie anatemę czego dowodzi możliwość dokonania przeze mnie tego wpisu. Gdyby jeszcze P. Admin uznał swój błąd
i zrozumiał celowość mojego działania , pomimo zarzucanej m przez p. AK winy, że "prowadzę wojnę o wszystko ze wszystkimi" od czego On się odcina. Takiego szerszego zrozumienia problematyki, życzę zatem również Prezesowi KZLiS.)

Do Admin: Ciekawi mnie: czy ten wpis również ulegnie cenzurze? Nb jestem z Panem w sprawie zarzutów o współdziałanie z PO i przyznaję, ten post nie był najmądrzejszy, ale czytałem głupsze. JN
Powrót do góry
kowal1102
doświadczony




Dołączył: 23 Lip 2006
Posty: 154

PostWysłany: Czw Lis 04, 2010 10:58:33    Temat postu: anatema Odpowiedz z cytatem

a jednak anatema działa. Mój loggin jest "nazwą niedozwoloną" widać do historii przeszło porzekadło, że mądrej głowie dość dwie słowie.
Powrót do góry
Fix
doświadczony


Wiek: 63
Zodiak: Lew
Dołączył: 11 Gru 2008
Posty: 937
Skąd: VISITSILESIA

PostWysłany: Czw Lis 04, 2010 20:54:48    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bardzo trafna uwaga Jaromira cyt."...w sytuacji, gdy większości spółdzielców to „odpowiada” tj. godzą się na te wysokie opłaty, nie widzę rozwiązania. Bo zarząd tak postępuje jak mu pozwalają spółdzielcy...." stanowi sentencję stanu świadomości spółdzielców.
Powrót do góry
teresa.teresa
doświadczony


Wiek: 61
Zodiak: Rak
Dołączył: 21 Lip 2008
Posty: 146

PostWysłany: Pią Lis 05, 2010 19:38:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

witam po dluzszej przerwie
w zwiazku z tym , ze po rozliczeniu c.o. 2009/2010 przez firme rozliczeniowa po raz kolejny doliczone mialam jednostki zuzycia/ po korekcie /
zwrocilam sie z pismem do firmy rozliczajacej c.o. naszej spoldzielni w celu wyjasnienia tego stanu rzeczy, jak rowniez zadalam podania kosztu zuzycia ciepla w poszczegolnych blokach spoldzielni mieszkaniowej, oraz podania ilosci lokali z NADPLATA i NIEDOPLATA sezonu 2009/2010, jak rowniez podania ilosci GJ w wezle wraz z wyliczeniem kosztu 1GJ.

Uzyskalam odpowiedz od firmy rozliczeniowej, ze nie jest im wiadomo, abym byla w organach kontrolnych spoldzielni , a tym bardziej w ktorym podlegalaby firma rozliczeniowa, dlatego nie widzimy podstaw do przekazywania takich informacji----- napisano w pismie.

Firma ta chyba zapomina , ze to czlonkowie wszystko finansuja a nie organy spoldzielni
Powrót do góry
Andrzej D
okiełznany


Wiek: 52
Zodiak: Strzelec
Dołączył: 03 Gru 2008
Posty: 35

PostWysłany: Sob Lis 13, 2010 19:47:28    Temat postu: Witam po dłuzszej przerwie Odpowiedz z cytatem

w mojej Spółdzielni takie dokumenty o jakie prosi Pani Teresasa są do wglądu od ręki, każdą fakturę można zobaczyć, podsumować za cały rok i łączna kwota wpływów od mieszkańców ma się równać łącznej kwocie kosztów plus koszt rozliczenia co. Na siedem lat była jedna reklamacja i to uznana przez rozliczeniowców, w ramach przeprosin dali jakis rabat.
Najgorsze są niedomówienia, ukrywanie danych. Gdzie jest tak dobrze?

Spółdzielnia Mieszkaniowa "Malutka" w Białymstoku, oddzielona od SM "Rodzina Kolejowa" w 2003 roku.

Dlaczego tylu wydawałoby sie inteligentnych i energicznych osób od lat wikła się w różne spory zamiast sie oddzielić - nigdy tego nie zrozumiem.
Pozdrawiam
_________________
Andrzej
Powrót do góry
Jaromir Gazy
doświadczony




Dołączył: 20 Sie 2007
Posty: 833

PostWysłany: Nie Lis 14, 2010 10:27:21    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Andrzeju D, na zadane przez Ciebie pytanie chyba nikt nie zna odpowiedzi. Odpowiedź na nie mogłaby być przedmiotem bardzo wielu prac magisterskich czy doktoranckich.

W każdym razie jest jak jest i dla wielu z nas rzeczywiście jest niezrozumiałe dlaczego zamiast iść porostą drogą spółdzielcy wdają się w ciągnace się latami spory, które w zasadzie nic im nie dają oprócz jakiejs tam satysfakcji. Zamiast działań prowadzących do podziałów spółdzielni wolą pisać o swoich nieszczęściach na różnych forach - widocznie to jest prostsze niż dogadać się z sąsiadami i probować zrobić rzecz, która daje największe szanse powodzenia.

Ponieważ przykład jest zaraźliwy, w imieniu swoim i zapewne wielu innych spółdzielców prosiłbym Cię o więcej szczegółów operacji wydzielenia się ze spółdzielni Rodzina Kolejowa i podzielnia się nimi z innymi na tym forum oraz na stronie www.mojeosiedle.pl w zakładce Nowość. Ogolnopolskie forum mieszkaniowe.

Może to skłoni w końcu spóldzielców do skutecznych działań!
Powrót do góry
Andrzej D
okiełznany


Wiek: 52
Zodiak: Strzelec
Dołączył: 03 Gru 2008
Posty: 35

PostWysłany: Sro Lis 17, 2010 16:59:33    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Których spółdzielców? Dlaczego liczysz na innych? Jeżeli chcesz coś wiedzieć bo sam chcesz dzielić spółdzielnię, to służę pomocą, ale nie bawię się w namawianie innych. Nie chcą - nie trzeba. Ja mówię, że to jest możliwe, a kto co zrobi z tą wiadomością - to jego sprawa.
Dla wszystkiego zamieszczę - po raz kolejny - dwa dokumenty które legły u podstaw naszego oddzielenia. Ich analiza prawna (niektóre podstawy prawne mogą mieć zmienione numery), da Ci wiele do myślenia, ale powoli, ja dojrzewałem do podziału spółdzielni pięć lat.


UCHWAŁA

CZŁONKÓW SPÓŁDZIELNI MIESZKANIOWEJ „RODZINA KOLEJOWA"
W SPRAWIE UTWORZENIA NOWEJ SPÓŁDZIELNI MIESZKANIOWEJ W ZASOBACH SPÓŁDZIELCZYCH


podjęta w dniu 17 listopada 2002r.


Działając na podstawie art. 108a § 1 ustawy z dnia 16 września 1982r.- Prawo Spółdzielcze (Dz. U. Nr. 30, poz. 210 ze zm.), my członkowie Spółdzielni Mieszkaniowej „Rodzina Kolejowa”, posiadający spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu w budynkach przy ulicy Młynowej 70, 72, 74, 76, 78, 80, 82 postanawiamy:

1. Utworzyć nową Spółdzielnię pod nazwą: Spółdzielnia Mieszkaniowa „Malutka” w Białymstoku, której członkami staną się dotychczasowi członkowie Spółdzielni Mieszkaniowej „Rodzina Kolejowa”, posiadający własnościowe spółdzielcze prawo do lokalu w budynkach przy ulicy Młynowej numer 70, 72, 74, 76, 78, 80, 82, które to budynki stanowią część majątku spółdzielni, nadającą się do organizacyjnego wyodrębnienia.

2. Wystąpić do Zarządu SM „Rodzina Kolejowa” w Białymstoku z żądaniem zwołania Zebrania Przedstawicieli w celu podjęcia uchwały o podziale Spółdzielni, w taki sposób, że część majątku SM „Rodzina Kolejowa”, przypadająca członkom posiadającym prawa do lokali w budynkach przy ulicy Młynowej 70, 72, 74, 76, 78, 80, 82 – przypadnie nowej SM „Malutka”

3. Do czasu wyboru władz SM „Malutka”, zgodnie z przepisami o zakładaniu spółdzielni powołujemy komisję organizacyjną w składzie:


1. Xx adres
2. Yy adres
3. Zz adres

Jednocześnie upoważniamy komisję organizacyjną do reprezentowania członków, żądających podziału przed Zarządem i innymi organami SM „Rodzina Kolejowa”, a także przed sądami i organami państwowymi.


Do Zarządu
Spółdzielni Mieszkaniowej
„Rodzina Kolejowa”

Na podstawie uchwały z dnia 17 listopada 2002r. podjętej większością głosów grupy członków SM „ Rodzina Kolejowa”, zamieszkałych przy ulicy Młynowej 70. 72, 74, 76, 78, 80, 82,
wnosimy o:
1. zwołanie w terminie trzech miesięcy od daty doręczenia niniejszego żądania, Zebrania Przedstawicieli Członków w celu podjęcia uchwały o podziale SM „Rodzina Kolejowa” w taki sposób, aby członkowie zamieszkujący w budynkach przy ulicy Młynowej 70, 72, 74, 76, 78, 80, 82 utworzyli nową Spółdzielnię i przejęli w ramach podziału składniki im należne.

2. niezwłoczne przygotowanie stosownej dokumentacji i udostępnienia jej powołanej do reprezentacji mieszkańców - komisji organizacyjnej.

3. przygotowanie sprawozdania finansowego oraz planu podziału składników majątkowych oraz praw i zobowiązań, w terminie do końca grudnia 2002r., a następnie przedstawienie tychże planów komisji organizacyjnej.
Uzasadnienie
U źródeł naszej decyzji leżą przyczyny prawne i ekonomiczne.
Przyczyny ekonomiczne są dla nas oczywiste, koszta eksploatacji podstawowej (wydatki na księgowość, rozliczanie mieszkańców, sprzątanie, przeglądy) we wspólnotach mieszkaniowych są niższe niż w wielkich spółdzielniach mieszkaniowych. Powołując własny Zarząd, który faktycznie zleci administrowanie wybranemu z wolnego rynku administratorowi, uzyskamy znaczne oszczędności w kosztach eksploatacji. Jednakże nie to jest naszym głównym celem. Chcemy widzieć jak wydawane są nasze pieniądze. Taka jest idea spółdzielczości.
Drugim aspektem naszej decyzji jest fakt, że nasi przedstawiciele w Radzie Nadzorczej nie są w stanie kontrolować wydawania naszych pieniędzy, gdyż Spółdzielnia jest wielkim organizmem gospodarczym.
Ponadto bulwersujące są dla nas następujące fakty z działalności Spółdzielni.
1. Lustracje, czyli całościowe badanie działalności Spółdzielni są wykonywane przez Związek Rewizyjny, którego prezesem jest wiceprezes naszej Spółdzielni.
2. Wybory do organów spółdzielni, na różnych osiedlach, przebiegają bez kontroli tożsamości uczestników. W przeszłości miały miejsce tak bulwersujące wydarzenia, jak chodzenie Przewodniczącego Rady Nadzorczej na dwa różne Zebrania Grup Członkowskich, i korzystanie na obu z prawa głosu.
3. Bulwersujące dla nas były powiązania członków Rady Nadzorczej z podmiotami świadczącymi działalność na rzecz Spółdzielni.
4. Nie akceptujemy części zapisów nowego Statutu, który przyjęła Rada Nadzorcza a który niebawem ma być przyjęty przez Zebranie Przedstawicieli Członków.
Jesteśmy bardzo aktywną częścią Spółdzielni, mamy swoich przedstawicieli w Radzie Nadzorczej, Radzie Osiedla, tym niemniej, nie jesteśmy w stanie dotrzeć do 14 000 pozostałych członków Spółdzielni, aby przekonać ich do naszych racji. W tej sytuacji uważamy, że podział Spółdzielni i rozpoczęcie przez nas samodzielnego zarządzania naszym majątkiem jest jedynym rozsądnym wyjściem z sytuacji
.

powodzenia

_________________
Andrzej
Powrót do góry
Fix
doświadczony


Wiek: 63
Zodiak: Lew
Dołączył: 11 Gru 2008
Posty: 937
Skąd: VISITSILESIA

PostWysłany: Sro Lis 17, 2010 21:56:09    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W pełni podzielam pogląd Andrzeja D, że w aktualnym stanie prawnym spółdzielcy, którzy chcą wyjść z molochowatych spółdzielni mieszkaniowych fatalnie zorganizowanych i nieudolnie zarządzanych mają odpowiednie /wystarczające/ instrumenty prawne.

Aby przeprowadzić dekoncentrację molochowatej spółdzielni mieszkaniowej mogą odłączyć się, jako mała autentyczna spółdzielnia mieszkaniowa lub odejść jako wspólnota mieszkaniowa.

Liczenie na ignorantów z organów ustawodawczych nie ma sensu, gdyż jedynie konfliktuje spółdzielców przenosząc w dół podziały pseudo ideologiczne.

Z kolei wojna z organami spółdzielczej nomenklatury podejmowana niekiedy przez niektórych spółdzielców przypomina walkę z wiatrakami.

Dlatego gdzie tylko mogę zachęcam spółdzielców, aby organizowali się sami w obrębie budynku w którym mieszkają ewentualnie w ramach osiedla celem uzyskania większości, która zdecyduje jak odejść na swoje.
Jest to proces czasochłonny i pracochłonny, gdyż niestety wielu spółdzielców potrafi tylko biadolić, a nie dociera do nich morał pewnej bajki mówiący, że tylko to mamy za darmo co zrobimy sami.

Dobrze jest, jeżeli w budynku lub na osiedlu znajdzie się grupa rozumnych spółdzielców, którzy potrafią przekonać większość i wykażą się dużą odpornością na stresy.
Oczywiście zaraz będą podejrzewani przez niektórych oportunistów o jakąś prywatę itp.

Spółdzielco !
Pozostając biernym stajesz się współwinnym sytuacji w Twojej spółdzielni !

P.S.
Sprawozdanie stenograficzne z 69 posiedzenia Sejmu:

str. 94 cyt.: "...Spółdzielczość w Polsce źle się kojarzy.
Co bardziej obraźliwe: ty, polityku, czy ty spółdzielco, czy może ty pośle ?
Spółdzielnia to synonim nieuczciwej zmowy, kombinacji, zakulisowych rozgrywek ?..."

str.103 cyt. : "...spółdzielcy to są ludzie z innej epoki, tradycyjni, starodawni, nie nadążający za tym co się dzieje..."
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum SM - forum polskich spółdzielców mieszkaniowych, członków wspólnot mieszkaniowych Strona Główna -> Województwo wielkopolskie Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
gGreen v1.3 // Theme created by Sopel

Administrator Forum Spółdzielnie Mieszkaniowe
[z adresu e-mail usuń 2x DUŻE LITERY "USUŃTO"]