Ładowanie Strony... proszę czekać!



zamknij
 
Forum SM - forum polskich spółdzielców mieszkaniowych, członków wspólnot mieszkaniowych Strona Główna

 Odnośnie Zebrań Przedstawicieli Członków

Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Andrzej
nowy


Wiek: 61
Zodiak: Wodnik
Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 13

PostWysłany: Wto Sty 25, 2011 17:11:59    Temat postu: Odnośnie Zebrań Przedstawicieli Członków Odpowiedz z cytatem

Mam do Państwa prośbę. Czy jest może wyrok Sądu Najwyższego lub Trybunału Konstytucyjnego, czy Zebranie Przedstawicieli Członków może nadal podejmować uchwały np. nadwyżkę bilansową przeznaczać na: pokrycie niedoborów na G Z M, remont biurowca, fundusz zasobowy, obchody 50-lecia spółdzielni i fundusz termomodernizacyjny. Mam odrębną własność lokalu i zrezygnowałem z członkostwa i nadwyżki wpłat za eksploatację, fundusz remontowy są przeznaczane na inne cele bez mojej zgody, a spółdzielnia odmawia rozliczenia zgodnie z art. 4 ust. 4, 41 indywidualnie mojego lokalu. Tylko pakuje wszystkich do jednego worka. Nawet nie chce wypłacić wpisowego ani udziałów w spółdzielni.
Powrót do góry
Fix
doświadczony


Wiek: 60
Zodiak: Lew
Dołączył: 11 Gru 2008
Posty: 922
Skąd: VISITSILESIA

PostWysłany: Wto Sty 25, 2011 18:27:06    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rozliczanie właścicieli lokali w spółdzielni mieszkaniowej

Janusz Gdański, Administrator nr 5/2010

PYTANIE:
Jesteśmy właścicielami lokali mieszkalnych stanowiących odrębną własność, ale nie członkami spółdzielni.
W naszym budynku większość liczoną według udziałów nadal stanowią lokale spółdzielcze (własnościowe i lokatorskie).
Spółdzielnia na podstawie art. 27 ust. 2 usm wykonuje zarząd nieruchomością wspólną jak zarząd powierzony, o którym mowa w art. 18 ust. 1 uwl.

Czy z treści art. 29 ust. 1a uwl wynika, że właściciele lokali niebędący członkami spółdzielni mieszkaniowej powinni być rozliczani corocznie?

Jeżeli tak, to w jaki sposób? Ustawodawca stwierdza jedynie, że okresem rozliczeniowym jest rok kalendarzowy, ale nie precyzuje sposobu rozliczenia.

Wydaje się oczywiste, że obowiązkiem spółdzielni, jako przymusowego zarządcy nieruchomości wspólnej, jest rozliczenie roczne zaliczek wpłacanych przez właścicieli lokali wyodrębnionych na koszty bieżącej eksploatacji nieruchomości wspólnej, połączone ze zwrotem ewentualnych nadpłat lub wezwaniem do dokonania dopłat.

Wydaje się, że w spółdzielniach mieszkaniowych dyspozycje art. 29 ust. 1 i 1a uwl są nagminnie pomijane w regulacjach wewnątrzspółdzielczych i w konsekwencji źle realizowane.
Właściciele lokali z W.

ODPOWIEDŹ:

Członkowie spółdzielni mieszkaniowych oraz właściciele lokali w nieruchomościach pierwotnie spółdzielczych nierzadko mają wiele wątpliwości dotyczących przepisów, które powinny być w ich nieruchomościach stosowane.
Istotnie występują tutaj dwa różne uregulowania prawne: ustawa z 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych powiązana z ustawą z 16 września 1982 r. Prawo spółdzielcze oraz ustawa z 24 czerwca 1994 r. o własności lokali ściśle związana z Kodeksem cywilnym.
Pomiędzy tymi aktami prawnymi istnieją pewne powiązania - właściciele lokali wyodrębnionych, które pierwotnie należały do spółdzielni, mogą „dostać się pod rządy" ustawy o własności lokali w przypadkach, o których mowa w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych:

Art. 25.1. Większość właścicieli lokali w budynku lub budynkach położonych w obrębie danej nieruchomości, obliczana według wielkości udziałów w nieruchomości wspólnej, może podjąć uchwałę, że w zakresie ich praw i obowiązków oraz zarządu nieruchomością wspólną będą miały zastosowanie przepisy ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali.
Art. 26.1. Jeżeli w określonym budynku lub budynkach położonych w obrębie danej nieruchomości została wyodrębniona własność wszystkich lokali, po wyodrębnieniu własności ostatniego lokalu stosuje się przepisy ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali, niezależnie od pozostawania przez właścicieli członkami spółdzielni.

W przypadku gdy większość udziałów w nieruchomości wspólnej ma spółdzielnia, nie jest możliwe przyjęcie zasad zarządu nieruchomością wspólną w oparciu o ustawę o własności lokali, chyba że taka będzie także wola spółdzielni, co jednak nie wydaje się prawdopodobne. Niektórzy na tej podstawie twierdzą, że w takim przypadku w nieruchomości wspólnota mieszkaniowa nie istnieje.
Pogląd ten jest jednak błędny - w myśl art. 6 uwl wspólnota mieszkaniowa powstaje z mocy prawa w nieruchomości, w której chociażby jeden lokal został wyodrębniony i zbyty.
W omawianym przypadku jest zatem w nieruchomości wspólnota mieszkaniowa, ale nie mają do niej zastosowania zapisy uwl, z wyjątkami określonymi przez art. 27 usm, tzn. art. 18 ust. 1 (sprawowanie zarządu nieruchomością wspólną przez osobę prawną, którą jest spółdzielnia mieszkaniowa) oraz art. 29 ust. 1 i 1a:
Art. 29. 1. Zarząd lub zarządca, któremu zarząd nieruchomością wspólną powierzono w sposób określony w art. 18 ust. 1, jest obowiązany prowadzić dla każdej nieruchomości wspólnej, określoną przez wspólnotę mieszkaniową, ewidencję pozaksięgową kosztów zarządu nieruchomością wspólną oraz zaliczek uiszczanych na pokrycie tych kosztów, a także rozliczeń z innych tytułów na rzecz nieruchomości wspólnej.
1a. Okresem rozliczeniowym wspólnoty mieszkaniowej jest rok kalendarzowy.
Ustawodawca nie nałożył na spółdzielnię sprawującą zarząd nieruchomością wspólną obowiązku określonego w art. 30 ust. 1 pkt 3 uwl, tzn. zwoływania w pierwszym kwartale każdego roku zebrań ogółu właścicieli.
W jaki sposób właściciele lokali będą otrzymywali informacje o rozliczeniu wpłaconych zaliczek?
Skoro nie określa tego ustawa, to jest oczywiste, że musi to być uregulowane wewnętrznie, gdyż cechą zaliczki jest przecież konieczność jej rozliczenia.
Sugerowałbym, aby sprawdzić statut spółdzielni. Zgodnie z art. 81 ust. 3 statut, regulaminy, uchwały i protokoły obrad organów spółdzielni, a także protokoły lustracji i roczne sprawozdania finansowe powinny być udostępnione na stronie internetowej spółdzielni.
Zapewne w statucie są opisane zasady rozliczania się z właścicielami lokali, którzy nie są członkami spółdzielni.
W umowie o ustanowieniu odrębnej własności lokalu (akcie notarialnym) zamieszcza się zwykle informację o stosowanych przez spółdzielnię zasadach przedstawiania rocznych rozliczeń właścicielom lokali.
Można także spotkać się z zarządem spółdzielni i uzgodnić sposób oraz terminy przekazywania przez nią istotnych finansowych informacji właścicielom lokali wyodrębnionych.
Być może to nie zła wola spółdzielni, ale jedynie brak zainteresowania właścicieli lokali wyodrębnionych jest przyczyną niedopracowanego obiegu informacji.

Tekst pochodzi z: Administrator nr 5/2010»
http://www.administrator24.info/poczta-administratora/id159,Rozliczanie-wlascicieli-lokali-w-spoldzielni-mieszkaniowej.html
Powrót do góry
Fix
doświadczony


Wiek: 60
Zodiak: Lew
Dołączył: 11 Gru 2008
Posty: 922
Skąd: VISITSILESIA

PostWysłany: Wto Sty 25, 2011 18:30:31    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Obowiązki właścicieli lokali niebędących członkami spółdzielni mieszkaniowej

Paweł Puch, Administrator nr 1-2/2010

PYTANIE:

Zgodnie z postanowieniami art. 4 ust. 4 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, jako właściciele odrębnych nieruchomości lokalowych, niebędący członkami spółdzielni mieszkaniowej, mamy obowiązek uczestniczyć w pokrywaniu kosztów związanych z eksploatacją i utrzymaniem swoich lokali oraz nieruchomości wspólnej.
To jest okoliczność bezsporna.
W naszym przypadku nie ma żadnych nieruchomości stanowiących mienie spółdzielni przeznaczonych do wspólnego korzystania przez osoby zamieszkujące w naszym budynku, o których mowa w zdaniu drugim art. 4 ust. 4 usm, gdyż jest to nieruchomość jednobudynkowa.
Mamy wątpliwości w zakresie interpretacji zdania trzeciego art. 4 ust. 4 usm w brzmieniu: „...Obowiązki te wykonują przez uiszczanie opłat na takich samych zasadach, jak członkowie spółdzielni, z zastrzeżeniem art. 5" O jakich zasadach jest mowa w tym przepisie prawa?
Grupa właścicieli odrębnych nieruchomości lokalowych z W


ODPOWIEDŹ:

Artykuł 4 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych różnicuje koszty jakie poszczególne kategorie osób w zależności od posiadanego typu lokalu oraz członkostwa w spółdzielni są zobowiązane ponosić w związku z posiadaniem lokalu w spółdzielni mieszkaniowej.
Zgodnie z tym przepisem właściciele lokali niebędący członkami spółdzielni są obowiązani:
1. uczestniczyć w pokrywaniu kosztów związanych z eksploatacją i utrzymaniem ich lokali,
2. uczestniczyć w pokrywaniu kosztów związanych z eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości wspólnej.
3. uczestniczyć w wydatkach związanych z eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości stanowiących mienie spółdzielni, które są przeznaczone do wspólnego korzystania przez osoby zamieszkujące w określonych budynkach lub osiedlu.
Obowiązki te wykonują przez uiszczanie opłat na takich samych zasadach, jak członkowie spółdzielni, z zastrzeżeniem, że pożytki i inne przychody z nieruchomości wspólnej służą pokrywaniu wydatków związanych z jej eksploatacją i utrzymaniem, a w części przekraczającej te wydatki przypadają właścicielom lokali proporcjonalnie do ich udziałów w nieruchomości wspólnej.
Właściciele lokali niebędący członkami spółdzielni uczestniczą więc w trzech wyżej wymienionych rodzajach kosztów: swoich lokali, nieruchomości wspólnej i infrastruktury osiedla.
Fakt, że nieruchomość jest jednobudynkowa nie oznacza, że właściciele nie będą partycypować w kosztach utrzymania innych nieruchomości spółdzielni na danym osiedlu. Jeżeli na danym osiedlu są na przykład place zabaw, parkingi lub inne elementy infrastruktury osiedla, przeznaczone do wspólnego korzystania przez mieszkańców danego osiedla, będące mieniem spółdzielni, to również w ich utrzymaniu będą partycypować właściciele niebędący członkami spółdzielni.
Opłaty te na pewno odpadają tylko wówczas gdy spółdzielnia na danym osiedlu nie ma innych budynków i elementów infrastruktury przeznaczonych do wspólnego korzystania przez mieszkańców osiedla.
Opłaty ustalane są i wnoszone przez zobowiązane osoby w określony sposób zgodnie z przepisami prawa spółdzielczego i statutem spółdzielni (terminy wnoszenia opłat, poszczególne elementy składające się na koszty, sposoby kalkulacji).
Zatem w cytowanym fragmencie przepisu chodzi o to, że w spółdzielni mieszkaniowej wszyscy uiszczają opłaty według tych samych zasad, np. terminów, sposobów kalkulacji kosztów itd., natomiast poszczególne kategorie osób będą mieć tylko różne elementy składowe tych opłat zgodnie między innymi z art. 4 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.
Z tym że w przypadku właścicieli lokali niebędących członkami spółdzielni, jeżeli nieruchomość wspólna przynosi jakieś przychody, np. z czynszu za reklamę umieszczoną na elewacji, to spółdzielnia koszty powinna pomniejszyć o te przychody i w ten sposób pomniejszyć opłaty przypadające na właścicieli lokali w danej nieruchomości.

Tekst pochodzi z: Administrator nr 1-2/2010

http://www.administrator24.info/poczta-administratora/id114,Obowiazki-wlascicieli-lokali-niebedacych-czlonkami-spoldzielni-mieszkaniowej.html
Powrót do góry
Fix
doświadczony


Wiek: 60
Zodiak: Lew
Dołączył: 11 Gru 2008
Posty: 922
Skąd: VISITSILESIA

PostWysłany: Wto Sty 25, 2011 18:46:39    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W ujęciu najbardziej praktycznym proponuję pozwanie spółdzielni przed oblicze sądu celem zobowiązania jej do:

1/ prowadzenia odrębnej ewidencji pozaksięgowej dla Waszej nieruchomości,co w konsekwencji pozwoli rozliczać koszty w sposób przejrzysty (- szczegóły w art art. 29 ust. 1 ustawy o własności lokali oraz w art. 27 ust. 2 zdanie drugie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych)
BEZ ODRĘBNEJ EWIDENCJI NIE MA ODRĘBNYCH ROZLICZEŃ !!!

2/ kalkulowania i rozliczanie kosztów związanych z eksploatacją oraz utrzymaniem według udziału w nieruchomości wspólnej, a nie wg. metrów kwadratowych ( art. 12 ust 2 zdanie drugie ustawy o własności lokali)

Co do zwrotu udziału po wypowiedzeniu członkostwa w spółdzielni to proszę uważnie zapoznać się z treścią art.26 ustawy - Prawo spółdzielcze.

Jeżeli np. wypowiedzenie członkostwa zostało złożone w lipcu 2010r. to zwrot może nastąpić dopiero na podstawie zatwierdzonego sprawozdania finansowego za 2010r., co praktycznie wykonuje walne zgromadzenie dopiero w pierwszym półroczu 2011r.
Powrót do góry
Fix
doświadczony


Wiek: 60
Zodiak: Lew
Dołączył: 11 Gru 2008
Posty: 922
Skąd: VISITSILESIA

PostWysłany: Sro Sty 26, 2011 22:19:14    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czy spółdzielnia mieszkaniowa może nie zwoływać walnego zgromadzenia swoich członków?

Zebrania przedstawicieli w spółdzielniach mieszkaniowych to organ nieistniejący, a co za tym idzie podjęte przez nie uchwały są także nieistniejące - uznał jednoznacznie 21 grudnia 2010 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie, rozpatrując sprawę przeciwko Spółdzielni Górczewska (sygnatura akt VIA Ca 1000/10).
Tym samym przesądził, że najwyższą władzą w spółdzielni jest walne zgromadzenie jej członków.


Więcej na http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/481643,czy_spoldzielnia_mieszkaniowa_moze_nie_zwolywac_walnego_zgromadzenia_swoich_czlonkow.html
Powrót do góry
kowal1102
doświadczony




Dołączył: 23 Lip 2006
Posty: 154

PostWysłany: Pią Sty 28, 2011 19:00:11    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

chciałbym ponadto zwrócić uwagę na elementarne aspekty wynikające z powierzenia spółdzielni przez ustawodawcę, zwykłego zarządu prywatną własnością która stanowi ułamkową część nieruchomości wspólnej przypisaną do wyodrębnionych ze spółdzielni – prywatnych lokali.

1. Trybunał Konstytucyjny w dniu 20 kwietnia 2005r, sygn. K 42/02 orzekł: „Stosunki prawne miedzy spółdzielnią mieszkaniowa i jej członkami mają charakter cywilnoprawny, a nie administracyjnoprawny (oparty na podporządkowaniu jednej strony – drugiej”).
Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 4 stycznia 1994r sygn. III CZP 167/94 (OSNC 1995, Nr 4, poz. 63) stanął na stanowisku, że stosunek miedzy członkiem i spółdzielnią, niezależnie od jej charakteru, jest stosunkiem cywilnoprawnym. Spory wynikające z tego stosunku są zatem sporami cywilnymi (sprawami cywilnymi) w rozumieniu art. 1 k.p.c. Cywilny charakter mają w szczególności spory dotyczące rozliczeń majątkowych członków ze spółdzielniami. Regulacje zawarte w Prawie spółdzielczym nie pozwalają przyjąć, że Prawo spółdzielcze zawiera przepis szczególny, w stosunku do art. 2 §1 k.p.c, przekazujący sprawy cywilne czy też chociażby niektóre z nich, wiążące sie z działalnością spółdzielni, organom spółdzielczym, jako organom powołanym do rozpoznawania spraw i rozstrzygania sporów. W art. 2 §3 k.p.c, nie chodzi o jakiekolwiek organy, lecz o organy spełniające z mocy upoważnienia ustawowego funkcje władcze w zakresie rozpoznawania spraw i rozstrzygania sporów. Takich uprawnień organy spółdzielni – pod rządem Prawa spółdzielczego – nie miały i nie mają.

2 Po 10 latach od wejścia w życie USM, NSA jako pierwszy Sąd RP i po raz pierwszy w historii spółdzielczości mieszkaniowej RP, wydał wyrok (prawie że) odpowiadający intencjom ustawodawcy, Konstytucji RP oraz podpisanym Konwencjom międzynarodowym o sygn. II OSK 1283/09 z 5.VIII.2010r.

a). Intencje ustawodawcy USM(oraz duch prawa –obcy bezmyślnym analfabetom prawnym bądź powolnym, bo przekupionym przez lobby) cywilizowanego prawa chroniącego kardynalne założenia ustrojowe tj. własność przez system państwowy, określa poprawka do noweli z 14.VI.2007r. wniesiona przez senatorów Bielę i Misiaka. Cytuję wyciąg pisma Senatu RP z 1.VI.2007r. SENAT RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ VI KADENCJA Warszawa, dnia 1 czerwca 2007 r. Druk nr 440 Z, ZESTAWIENIE WNIOSKÓW do ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz o zmianie niektórych innych ustaw…
18. w art. 1 w pkt 4 w lit. b, ust. 3 otrzymuje brzmienie:
"3. Spółdzielnia tworzy fundusz na remonty poszczególnych nieruchomości stanowiących jej zasoby mieszkaniowe oraz lokali stanowiących współwłasność spółdzielni i właścicieli tych lokali. Obowiązek świadczenia na fundusz dotyczy członków spółdzielni posiadających lokale spółdzielcze. Właściciele lokali niezależnie od członkostwa w spółdzielni wnoszą proporcjonalnie do wielkości udziału w nieruchomości wspólnej zaliczki na koszty remontu części wspólnych w nieruchomości, które podlegają rozliczeniu po upływie roku kalendarzowego." Uważam, że poprawki nie trzeba było umieszczać w ustawie bo to co zawiera, to truizm wynikający z „ducha prawa”. Truizm dla społeczeństwa ale nie dla wykształciuchów a w szczególności, nieuczciwego lobby które wie, jak można łowić w mętnej wodzie.!

b). W/w wyrok wydał NSA sygn. II OSK 1283/09 z 5.VIII.2010r. Jest przełomowym w historii spółdzielczości w RP. Jeszcze w d. 23 VII NSA wydał 2 niepraworządne wyroki od których usiłowałem uzyskać rewizję nadzwyczajną P. Prezesa SN. W świetle wyroku wydanego przez NSA w niespełna po 2. tygodniach od tych z 23.VII., rewizja nadzwyczajna okazała się zbędna. Wyrok z 5.VIII.2010r. uznał równorzędność podmiotów jakimi są SM oraz fizyczni współwłaściciele i obalił bzdurną tezę Biura Analiz Sejmowych, że fizyczny współwłaściciel nieruchomości zarządzanej przez spółdzielczość, jest pozbawiony konstytucyjnych praw dookreślonych art. 28 KPA. Sędziowie wyroku z 5.VIII.2010r. działając w ferworze wydawania bezprecedensowego w historii orzeczenia, nie uniknęli potknięcia ponieważ zarzucili niższej instancji, że ta nie sprawdziła w statucie spółdzielni szczegółowych postanowień dotyczących zarządzanej przez SM, własności prywatnej. Przecież statut spółdzielni nie może zawierać żadnych rygorów dot. tej własności, bo żaden kolektyw (żadne walne) nie są kompetentne by stanowić o niej.
c) W uzupełnieniu podaję, w jaki sposób lobby spółdzielcze okrada współwłaścicieli z wpłat na fundusz remontowy. Fundusz można wykorzystywać wyłącznie stosownie do jego leksykalnego znaczenia co zresztą potwierdziło orzecznictwo sądowe. Fundusz utworzono (w zamian za odpisy amortyzacyjne z których zrezygnowano wcześniej) z odpisów od majątku spółdzielni (mieszkania lokatorskie i własnościowe) i ta jego część, refundowana potem wpłatami spółdzielców – lokatorów (w lokalach lokatorskich i „własnościowych”) jest własnością SM. Druga część funduszu pochodzi z zaliczkowych wpłat depozytowych współwłaścicieli nieruchomości, i pozostaje do rozliczenia wg zasad we wspólnotach mieszkaniowych (art 29 ust. 1 i 1a UWL) a ewidencjonowana powinna być, również jak we wspólnotach, w systemie pozaksięgowym. SM w swojej działalności, zobowiązana jest do prowadzenia pełnej księgowości oczywiście, poza ewidencją wpłat na fundusz dokonanych przez współwłaścicieli. Ta ewidencja pozaksięgowa (in. pozabilansowa; instruktaż : Rzeczpospolita 17.09.07 Nr 217, Księgowość, TEMAT DNIA , Ewidencja pozabilansowa - do czego służy i jak ją zaprowadzić) winna być wykazana w załączniku do bilansu jako środki obce dla spółdzielni. Natomiast SM te środki przyjmuje jako swoje i uwidacznia w bilansie. W efekcie, dzięki oszustwu, współwłaściciele nieruchomości wspólnej są okradani i przymusowo, dotują SM. Uważam, że Władze RP współdziałają (inercja?) ze spółdzielczym lobby w zakresie oszukiwania 1 miliona współwłaścicieli w spółdzielczości mieszkaniowej. Jest o co zabiegać, skoro rocznie malwersuje się ok. 1 miliarda zł. nie rozliczonego z współwłaścicielami, funduszu remontowego.
Przekazałem „swojej” SM ksero wyroku SO w Katowicach sygn. IV Ca 584/08 z 16.X.2008r. (potwierdzający zasadność wyroku SR sygn. IX C upr 226/08). w którym zawarto specyfikację (większości) przepisów UWL inkorporowanych do spółdzielczości oraz odrzucono jako bezzasadny pozew spółdzielni, by współwłaściciele nieruchomości wpłacali na fundusz remontowy nie otrzymując jego szczegółowego rozliczenia czyli by godzili się na okradanie siebie.

d) Należy podkreślić, że termorenowacja nie jest remontem; w orz. NSA z dnia 19 listopada 2001r, sygn. IV S.A. 390/0 podano że : „docieplenie budynku nie jest remontem w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 7 lipca 1994r. Pr. Bud. gdyż nie jest to robota budowlana polegająca na odtworzeniu stanu pierwotnego. W wyniku wykonania dodatkowego ocieplenia powstaje nowy, dotychczas nie istniejący element budynku”. Z kolei w orz. WSA z 27.VI.2001 r. (I SA/Gd 2487/98) stwierdzono że „podstawowa różnica między remontem a ulepszeniem środków trwałych polega na tym, że wydatki remontowe zmierzają do podtrzymywania, odtworzenia wartości użytkowej środków trwałych (konserwacja, naprawy), a wydatki o charakterze ulepszeń zmierzają do podjęcia czy rozszerzenia działalności i powodują istotną zmianę cech użytkowych składnika majątku”.
e) tego, czego jak dotychczas nie zauważyło sądownictwo RP tj że wpłaty dokonywane przez współwłaścicieli na fundusz remontowy są ich prywatną własnością do czasu jego rozliczenia, wynika (i wytyka) orz. SN V CSK 367/09 V z 22 kwietnia 2010 r. Wyrok wydano co prawda dla wspólnoty mieszkaniowej ale nie może być tak, by współwłaściciele w spółdzielczości, byli dyskryminowani w porównaniu do współwłaścicieli we wspólnotach. Inaczej, byłaby to schizofrenia czyli konieczność rozdwojenia jaźni składów sędziowskich. Cytuję: „Niedopuszczalne jest konstruowanie „prawa do współwłasności środków zgromadzonych na funduszu wspólnym" i wiązania tego prawa (w razie zbycia lokalu) z własnością tego lokalu przy odwołaniu się właśnie do konstrukcji prawa związanego w rozumieniu art. 3 ust. 1 ustawy o własności lokali (udział w nieruchomości wspólnej związany z własnością lokalu).” [Dopisek mój: art. 3 UWL zatytułowany jest „Współwłasność przymusowa”.”]

Resume: SM odmawia przekazania mieszkańcom, czyli rzeczywistym inwestorom, szczegółowego rozliczenia wykonanych robót inwestycyjnych żądając wpłat zryczałtowanych. Jest to sprzeczne z orzecznictwem bo wg Sądu Okr. Warszawa XXV Wydział Cywilny wyrok z 1.VI.2007 sygn. XXV C 2896/05: „Spółdzielca powinien mieć możliwość samodzielnie, bez odwoływania się do sądu sprawdzić prawidłowość wyliczeń spółdzielni po zakończeniu inwestycji, ale do tego trzeba mieć dane. Obowiązkiem spółdzielni jest udostępnić te dane w taki sposób (bez konieczności podawania danych osobowych) by każdy zainteresowany mógł samodzielnie je zweryfikować bez konieczności sprawdzania tego przed sądem.” Tu należy zaznaczyć, że z funduszu remontowego nie wolno dokonywać żadnych napraw elementów należących do własności prywatnej wyodrębnionej ze spółdzielni. W art. 4 usm zapisano, że tylko właściciele lokali, niezależnie od członkostwa w spółdzielni, obowiązani są do „pokrywania kosztów związanych z eksploatacją i utrzymaniem ich lokali”. O mieszkania lokatorskie i własnościowe, zobowiązana jest troszczyć się spółdzielnia jako wynajmujący je „kamienicznik”. Zakaz dotyczy też loggii przypisanych do mieszkań(orz. SN V CSK 31/10 z 14.VII.2010r.) a w tym jej okafelkowania bądź izolacji(Sąd Apelacyjny we Wrocławiu - Wydział I Cywilny Sygn. akt I ACa 601/08 z 7 sierpnia 2008 r.)W efekcie, w omawianej sprawie, przeprowadzono remont 68 identycznych loggii (wszystkich jest 70) na 75 mieszkań w 2.budynkach. Płacić za ich remont mają wszyscy mieszkańcy tj 75 mieszkańców ale koszty ich obciążające pomimo że ich loggie są identyczne, wahają się od 100% do 131%. Za „remont” logii płacą nawet ci współwłaściciele nieruchomości, którzy ich nie posiadają. W moim przypadku, bez mojej zgody, SM prawem lynchu wtargnęła na teren wyodrębnionej loggii, uszkadzając ją i pozostawiła w takim stanie. Zanim ją zniszczono, nie wymagała żadnego remontu dlatego nie zgodziłem się by restauracji dokonali wandale. Podobnie, w sąsiadującym mieszkaniu, gdzie właściciel loggii zabronił SM i nie dopuścił do jakiegokolwiek pozorowania jej remontu! W efekcie, mając zniszczone okafelkowanie, mam SM płacić za jego wymianę a ponadto czeka mnie jej rzeczywisty remont. Zatem chcąc doprowadzić loggię do stanu pierwotnego, wg SM mam ponieść podwójne koszta.
Okoliczność, że wpłaty na fundusz remontowy nie mogą być przeznaczane na remont prywatnych lokali (niezależnie od tego, czy stanowią własność spółdzielni czy też osób fizycznych), oraz że wpłaty na fundusz remontowy dokonywane przez fizycznych współwłaścicieli są ich prywatną własnością (tak jak prywatną własnością spółdzielni są wpłaty na fundusz remontowy dokonywane przez jej lokatorów) zauważyło Min. Finansów wydając stosowne wytyczne. I tak: np. refundacja kosztów wymiany okien w lokalach spółdzielczych przekazana przez spółdzielnię jej mieszkańcowi, nie rodzi żadnych innych skutków ubocznych. Natomiast taka sama refundacja ale udzielona współwłaścicielowi nieruchomości a zarazem właścicielowi lokalu, (niezależnie od jego przynależności do spółdzielni) stanowi jego przychód i musi być opodatkowana w PIT. Źródło: Interpretacja ogólna nr DD3/033/33/KDJ/09/2009 Min. Fin. z 17.III.2009r. oraz na str. Min. Fin. <sip.mf.gov.pl/sip>. Ustawodawca nie wyznaczył spółdzielniom sposobu, w jaki mogą „uzbierać” środki na remonty mieszkań lokatorskich a one swojej indolencji, biorą co im w ręce wpadnie bezczelnie okradając współwłaścicieli. Ponadto „Żaden organ spółdzielni nie jest władny podejmować uchwał w sprawach cywilno-majątkowych nie wynikających wprost z członkostwa. Jeśli podejmie taką uchwałę, nie obowiązuje ona członków...W razie zaskarżenia, uchwała taka podlega uznaniu za nieważną względem wszystkich członków.” (wyrok SN sygn. 4 CR 497/61 z 22.II.1962r.)
Oraz
Ponadto, kilka , być może przydatnych orzeczeń:

1.Wyrok SN z 28.10.2005r, sygn. II CK 174/05 (OSNC Nr 9/2006, poz. 149): „Czynności cywilnoprawnych nie można zaś wykorzystywać jako środka do osiągania przestępczych celów. Tego rodzaju umowę (..) uznać należy za nieważna na podstawie art. 58 § 1 k.c. z uwagi na jej sprzeczność z ustawa (stanowiła bowiem element przestępstwa oszustwa).”

2.Wyrok SN z 2001.03.14 (II CKN 434/00): Postanowienia statutu spółdzielni nie stanowią źródła prawa, lecz maja charakter umowy.

3.Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 20 kwietnia 2005r (K 42/02): „Statut osoby prawnej nie może zawierać unormowań niezgodnych z prawem powszechnie obowiązującym, w tym i z Konstytucją (tak co do statutu spółdzielni mieszkaniowej Trybunał Konstytucyjny w wyrokach z 25 lutego 1999 r., sygn. K 23/98 i z 29 marca 2004 r., sygn. K 32/03).”

4.Sąd Apelacyjny w Krakowie z 30.11.2004r, sygn. I ACa 992/04: „działania podejmowane przez spółdzielnie na rzecz członków nigdy nie będą miały charakteru działalności gospodarczej, zatem spółdzielnia nie może powoływać się na tajemnice handlowa. Spółdzielnia dysponuje pieniędzmi członków, winna w tym zakresie podejmować decyzje jawne, by wykluczyć możliwość nadużyć na szkodę członków. Racje maja powodowie twierdząc, że mają prawo wiedzieć na co są wydawane pieniądze pochodzące od członków spółdzielni. Dlatego protokoły z obrad organów spółdzielni powinny być dostępne członkom spółdzielni do wglądu, albowiem jawność tych protokołów wyklucza ewentualność nadużyć finansowych. Zgodnie z §124 ust. 1 statutu działalność gospodarcza spółdzielni prowadzona na zasadach rachunku ekonomicznego winna zapewniając korzyści członkom spółdzielni. Co za tym idzie działalność gospodarcza spółdzielni nie może być utajniona przed członkami spółdzielni.”

5.SN z dnia 30.11. 2003r, sygn. akt V CKN 1609/00: …. Walne zgromadzenie (zebranie przedstawicieli członków) nie może bowiem decydować o indywidualnych prawach majątkowych członków”(zob. orzeczenia Sadu Najwyższego z dnia 28 listopada 1963 r., I CR 447/63 – OSPiKA 1964, z. 12, poz. 249 oraz z dnia 4 stycznia 1964 r., III CO 69/63 – OSNCP 1964, z. 11, poz. 219). Powyższa decyzja rozporządziła obcą wierzytelnością, mająca charakter cywilnoprawny, przy czym w roli gestora wystąpił dłużnik.”[Wyjaśniam okoliczności sprawy: walne zgromadzenie postanowiło przeznaczyć oszczędności na ogrzewaniu uzyskane i wykazane indywidualnie przez mieszkańców, na termorenowację budynku. SM zatem była dłużnikiem mieszkańców a kreowała się na gestora zaoszczędzonych środków i donatora dla planowanej inwestycji!]

6.SN w wyroku z dnia 10 października 2002r, sygn. V CKN 1253/00: „.. Na spółdzielni spoczywa ciężar wykazania prawidłowości ustalenia żądanej od członka należności”.

7. a` propos jednoosobowych podpisów ze strony spółdzielni na aktach przewłaszczających lokale: „Sąd Apelacyjny w Warszawie z dnia 04.04.2000r sygn. I ACa 1326/99 ( Pr.Gosp. 2001/7-8/95): „Naruszenie zasady łącznej reprezentacji skutkuje bezwzględną nieważność czynności prawnej na podstawie art. 58 § 1 kc. Jedynym przepisem, który reguluje wprost konsekwencje prawne czynności zdziałanej przez osoby fizyczne jako organ osoby prawnej w jej imieniu nie będąc jej organem, jest art. 39 kc.”

8. „Inwestora należy uznać za uprawnionego do dysponowania nieruchomością, jeżeli uzyskał zgodę właściciela nieruchomości… Zgoda powinna być wyrażona formie pisemnej… Przez właściciela należy rozumieć zarówno użytkownika wieczystego jak i osobę, która czerpie swe uprawnienia do nieruchomości z innych stosunków prawnorzeczowych, o ile z ich istoty wynika prawo do dysponowania nieruchomością wyrok NSA z 10 lipca 1987 r., sygn. akt IV SA 381/87, opublikowany w ONSA 1988/1/7.

9. Z uzasadnienia uchwały SN z dnia 4 kwietnia 1990r, sygn. III CZP 7/90: „Niezachowanie wymagania ustawowego pociąga za sobą bezwzględną nieważność dokonanej czynności, która nie podlega konwalidacji. Uchwała podjęta z naruszeniem bezwzględnie obowiązującego przepisu prawa jest z mocy samego prawa nieważna.”

10.Uzasadnienie uchwały SN z dnia 26 września 1969r, III CZP 8/69, OSNCP 1970, z. 6, poz. 97 i uzasadnienie uchwały SN z dnia 4 kwietnia 1990, III CZP 7/90: „Prawo spółdzielcze nie stanowi samodzielnej gałęzi prawa. Cywilnoprawne stosunki spółdzielcze są regulowane, jeżeli co innego nie wynika z „Prawa spółdzielczego”, przez przepisy prawa cywilnego. W szczególności uchwały organów spółdzielni, rodzące skutki cywilnoprawne podlegają – jako czynności prawne – odpowiednim przepisom zawartym w kodeksie cywilnym. Uchwały te nie mogą – podobnie jak inne czynności prawne - naruszać przepisów bezwzględnie obowiązujących, ich wiec skuteczność podlega z tego punktu widzenia dyspozycjom art. 58 k.c., przewidującego wypadki nieważności czynności prawnych ze względu na niedopuszczalna ich treść.”

11.Orzeczenie SN z dnia 05.03.2002r, I CKN 934/00: „Art. 58 k.c. określa, kiedy czynność prawna jest bezwzględnie nieważna – obejmuje takie sytuacje, gdy czynność prawna już w chwili rodzenia się stosunku prawnego dotknięta jest wadliwościami typu sprzeczności czynności prawnej z ustawą, albo mającej na celu obejście ustawy, bądź sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Jest wiec od początku nieważna, z uwagi na wymieniona sprzeczność, a istniejąca sprzeczność takiej czynności powoduje, iż nie stwarza ona w ogóle uprawnień.”

12. Uchwała SN z dnia 17.06.2005r, sygn. III CZP 26/05 OSNC 2006/4/63: „Sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę w każdym stanie sprawy nieważność czynności prawnej (art. 58 § 1 K.c.), jednak tylko na podstawie materiału zgromadzonego zgodnie z regułami wskazanymi w art. 47912 § 1 i art. 381k k.p.c.”

13. Wyrok SN z 26.11.2002 r., V CKN 1445/00: Dokonana z naruszeniem zakazu wynikającego z norm prawa publicznego czynność prawna kształtująca stosunki cywilnoprawne - jest nieważna (art. 58 § 1 KC).
Powrót do góry
Fix
doświadczony


Wiek: 60
Zodiak: Lew
Dołączył: 11 Gru 2008
Posty: 922
Skąd: VISITSILESIA

PostWysłany: Sob Lut 05, 2011 9:36:01    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Luki w prawie spółdzielczym - brak wiążących terminów zwołania walnego

Za niezwoływanie walnych zgromadzeń członków zarządom spółdzielni mieszkaniowych grozi kara grzywny oraz ograniczenia wolności.
To jednak teoria.
W praktyce bowiem ustawodawca „zapomniał” wpisać terminy, w których trzeba to zrobić i stworzył tak nieprecyzyjne prawo, że chociaż tzw. zebrania przedstawicieli zostały ustawowo zlikwidowane trzy lata temu, nadal zastępują walne.

Skutek?
Zarządy wielu spółdzielni od lat nie zwołują walnych zgromadzeń.
Pozwala im to na praktyczną nieusuwalność i pełną swobodę podejmowania decyzji majątkowych nawet wbrew woli członków spółdzielni.

Zebrania przedstawicieli nie chcą się same zlikwidować

Patrzący na ręce władzom członkowie spółdzielni coraz częściej składają do sądów pozwy, domagając się uznania za nieistniejące uchwał zebrań przedstawicieli, jako wydanych przez organ, którego nie ma.
Kolejne sądy okręgowe i apelacyjne stwierdzają, że jest to organ nieistniejący, a więc jego uchwały też nie istnieją.
Tak np. orzekły sądy okręgowy i apelacyjny w Warszawie w sprawie spółdzielni Górczewska. (sygnatura akt VIA Ca 1000/10).

Ustawa z 14 czerwca 2007 roku o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych zawiera art. 8 (3), z którego wynika wprost, że walne zgromadzenie członków spółdzielni mieszkaniowych nie może być zastąpione przez zebranie przedstawicieli.
Spółdzielnie dostały czas na dostosowanie się do obowiązującego prawa i zarejestrowanie odpowiednich zmian w statutach.
Miały to zrobić do 30 grudnia 2007 roku.
Czas ten mógł się w niektórych spółdzielniach nieco wydłużyć, jeśli spółdzielnia złożyła odpowiedni wniosek o zmiany w statucie do Krajowego Rejestru Sadowego do 30 listopada, ale Krajowy Rejestr Sądowy nie zdążył statutu w nowym brzmieniu zarejestrować.
Prawo jednak swoje a władze spółdzielni swoje.

Chociaż zebrania przedstawicieli w spółdzielniach mieszkaniowych zlikwidowała ustawa, wiele spółdzielni nie dokonało odpowiednich zmian w statutach, a tam ma wpisane zebrania.
Dlaczego nie zmieniają statutu?
Bo zebrania przedstawicieli nie podejmują uchwały o zmianie statutu, który by je likwidował. Krótko mówiąc nie chcą się same zlikwidować, a zarządom jest to na rękę.
Ustawodawca żadnej kary za niezrobienie tego nie przewidział.
Zarządy działają więc w poczuciu pełnej bezkarności.
Nie przejmują się przy tym zupełnie stanowiskiem Ministerstwa Infrastruktury oraz opiniami prawników z Biura Analiz Sejmowych BAS WAL 703/08 sporządzonej dla posła Adama Gawędy z PIS , oraz BAS-WAL 589/09 sporządzonej dla poseł Danuty Olejniczak z PO, z których jednoznacznie wynika, że zebrania przedstawicieli powinny zniknąć.

Sąd Najwyższy uznaje wyższość statutu nad ustawą

Niespodziewanie argumentu opornym spółdzielniom dostarczył Sąd Najwyższy w wyroku z 8 stycznia ubiegłego roku.(Sygn. akt IV CSK 310/09) Rozpatrując skargę kasacyjną spółdzielni Suchanino, SN uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku.
Sąd apelacyjny, podobnie jak wcześnie okręgowy uznał uchwały zebrań przedstawicieli w sprawach zatwierdzenia rocznego sprawozdania zarządu i sprawozdania finansowego spółdzielni za rok 2007 oraz udzielenia absolutorium członkom zarządu za nieważne i sprzeczne z przepisami.
Oba sądy jednogłośnie stwierdziły, że zgodnie z art. 9 ust. 1 zmienionej Ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych od 1 stycznia 2008 r. zebranie przedstawicieli nie może być uznane za organ spółdzielni uprawniony do podejmowania uchwał, które są zastrzeżone dla walnego zgromadzenia.

Tymczasem Sąd Najwyższy, uchylając ten wyrok i nakazując powtórzenie procesu stwierdził, że skoro nie doszło do zmiany statutu (w tej spółdzielni także zebranie przedstawicieli nie chciało się samo zlikwidować i odmówiło zgłoszenia do KRS wniosku o zarejestrowanie nowego statutu), to nie można uznać, że uchwały tego organu są nieważne.
W uzasadnieniu wyroku SN napisał, że z przepisów - wbrew stanowisku Sądu Apelacyjnego – nie wynika, że z dniem 1 stycznia 2008 r. zebranie przedstawicieli pozwanej spółdzielni przestało istnieć jako jej organ.
„Takie stanowisko pozostaje w wyraźnej sprzeczności z art. 9 ust. 2 zm. u.s.m. Lege non distinguente (Lege non distinguente nec nostrum est distinguere. – tam, gdzie ustawa nie rozróżnia, nie naszą jest rzeczą wprowadzać rozróżnienie) przepis ten dotyczy zarówno sytuacji, gdy po dniu 1 stycznia 2008 r. trwało postępowanie przed sądem rejestrowym, jak też sytuacji, która miała miejsce w stanie faktycznym niniejszej sprawy i polegała na podjęciu przez zebranie przedstawicieli uchwały odmawiającej zmiany statutu” – konkludował SN.

Kurator albo likwidator za brak zmian w statucie

Sąd Najwyższy w tym samym wyroku uznał jednak, że nie jest prawdą, jakoby za uporczywe niezmienianie statutu i utrzymywanie w nim zebrań przedstawicieli nie grozi żadna sankcja.

Oto fragmentu uzasadnienie tego wyroku:

„Sankcje związane z naruszeniem przez spółdzielnię obowiązków wskazanych w art. 9 ust. 1 zm. u.s.m. zostały określone przede wszystkim w ustawie o KRS.
Stosownie do art. 24 ust. 1 tej ustawy, sąd rejestrowy wzywa zarząd spółdzielni (zob. art. 12a § 2 pr. spółdz.) do złożenia wniosku o wpis do Rejestru, wyznaczając dodatkowy siedmiodniowy termin, pod rygorem zastosowania grzywny przewidzianej w przepisach Kodeksu postępowania cywilnego o egzekucji świadczeń niepieniężnych, a w razie niewykonania obowiązków w tym terminie, sąd rejestrowy nakłada na zarząd spółdzielni grzywnę.

Sąd rejestrowy może ponawiać grzywnę (art. 24 ust. 2 ustawy o KRS). Jeżeli zastosowanie tych środków nie spowoduje złożenia wniosku o wpis zmiany statutu, a w Rejestrze jest zamieszczony wpis niezgodny z rzeczywistym stanem rzeczy, sąd rejestrowy wykreśla ten wpis z urzędu (art. 24 ust. 3 ustawy o KRS).
W okolicznościach niniejszej sprawy przepis ten nie może być zastosowany, ponieważ statut spółdzielni nie jest przedmiotem odrębnego wpisu, ale jest dołączany do wniosku o wpis spółdzielni do Rejestru oraz do wniosku dotyczącego zmiany statutu (art. 9 ust. 3 i 4 ustawy o KRS).
Nie wchodzi też w rachubę dokonanie przez sąd rejestrowy wpisu z urzędu (art. 24 ust. 4 ustawy o KRS), ponieważ zebranie przedstawicieli pozwanej Spółdzielni odmówiło dokonania zmiany statutu.
Sąd rejestrowy może natomiast ustanowić dla spółdzielni kuratora na okres nieprzekraczający roku, z możliwością przedłużenia na dalszy okres nieprzekraczający sześciu miesięcy, jeżeli czynności kuratora nie mogły zostać zakończone przed upływem okresu, na który został ustanowiony (art. 26 ust. 1 ustawy o KRS).
Kurator jest w takim wypadku obowiązany do niezwłocznego przeprowadzenia czynności wymaganych do wyboru władz spółdzielni (art. 28 ustawy o KRS) oraz może podjąć czynności zmierzające do likwidacji spółdzielni, jeżeli nie dojdzie do wyboru władz w terminie trzech miesięcy od dnia ustanowienia kuratora albo wybrane władze nie wykonują obowiązków, o których mowa w art. 24 ust. 1 (art. 29 ust. 1 ustawy o KRS).
Może w związku z tym w szczególności wystąpić do związku rewizyjnego, w którym spółdzielnia jest zrzeszona (art. 114 § 1 pr. spółdz.), albo do Krajowej Rady Spółdzielczej w stosunku do spółdzielni niezrzeszonej (art. 114 § 1 w związku z art. 259 § 3 pr. spółdz.), z wnioskiem o podjęcie uchwały o postawieniu spółdzielni w stan likwidacji.
Jeżeli jednak nie dojdzie do postawienia spółdzielni w stan likwidacji, kurator nie może wystąpić do sądu rejestrowego o rozwiązanie spółdzielni oraz ustanowienie likwidatora na podstawie art. 29 ust. 2 ustawy o KRS, ponieważ przepis ten ma zastosowanie w zasadzie do spółek kapitałowych (art. 21 k.s.h.; do handlowych spółek osobowych odnosi się natomiast art. 25 ustawy o KRS), a poza tym przepisy prawa spółdzielczego nie przewidują instytucji rozwiązania spółdzielni.

Naruszenie przez spółdzielnię mieszkaniową obowiązku określonego w art. 9 ust. 1 zm. u.s.m. może więc stanowić przyczynę postawienia jej w stan likwidacji”.

Wniosek o walne? – no i co z tego…

Wyrok SN, uznającego ważność uchwał zebrań przedstawicieli dopóki są zapisane w statucie, spowodował, że zarządy wielu spółdzielni odmawiają członkom spółdzielni zwoływania walnych zgromadzeń.
Powołuje się na niego także zarząd spółdzielni Przy Metrze, który odmówił zwołania walnego, mimo wniosku podpisanego przez ponad 700 członków.
Zgodnie z ustawą, zarząd powinien zwołać walne, jeśli wniosek złoży co najmniej 1/10 członków spółdzielni.
W tym wypadku - przy 4200 członkach, wystarczyłoby więc 420 podpisów.
Zarząd powinien zwołać walne zgromadzenie w takim terminie, aby mogło się ono odbyć wciągu czterech tygodni od dnia wniesienia żądania.

A co jeśli zarząd nie chcą go zwołać mimo poprawnego formalnie wniosku (na piśmie, ze wskazaniem spraw, które mają być przedmiotem obrad oraz z wymaganą liczbą podpisów członków.
Powinna je zwołać rada nadzorcza, związek rewizyjny, w którym spółdzielnia jest zrzeszona lub Krajowa Rada Spółdzielcza.
Jest tylko jeden problem - ustawa nie określa już żadnego terminu, w którym walne powinna zwołać rada nadzorcza, związek rewizyjny czy KRS.
Skutek?
Łatwy do przewidzenia:
Zarząd mówi nie.
Rada nadzorcza nie udziela żadnej odpowiedzi najdłużej jak może, związek umywa ręce, a KRS się tym nie interesuje, dopóki to na nią nie spadnie obowiązek zwołania walnego.
Taka obstrukcja może trwać bardzo długo.
A spółdzielcy?
Muszą mieć dużo determinacji, by z takim biernym oporem wygrać

Źródło: gazetaprawna.pl
Artykuł z dnia: 2011-02-04
http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/484489,luki_w_prawie_spoldzielczym_brak_wiazacych_terminow_zwolania_walnego.html
Powrót do góry
Koziński Eugeniusz
doświadczony




Dołączył: 05 Lis 2006
Posty: 792
Skąd: Cieszyn

PostWysłany: Sob Lut 05, 2011 16:25:51    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pozwólcie Państwo na parę uwag w poruszonym temacie.

To nie jest temat „Andrzeju”, to jest skumulowana kwindesencja znakomitej większości spraw, które pojawiły się na tym FORUM. Nie jest bowiem istotą spraw tu poruszanych mielenie swoich osobistych sympatii politycznych i próba udowadniania, że tylko PO, lubo tylko PiS gwarantują nam godne funkcjonowanie spółdzielczości mieszkaniowej. To zwykła nieprawda. Skończyć się może tragedią dla znakomitej większości spółdzielców gdy skutecznie wzrosną wpływy lobbystów dawnej spółdzielczości aktualnie zasiadających na fotelach, które społeczeństwo oddało we władanie SLD i PSL. Tego zdania z pewnością długo jeszcze nie zmienię, gdyż oparte jest na konkretnych faktach związanych z ustawodawczą działalnością wskazanych ugrupowań.

Do rzeczy jednak.

Pyta „Andrzej” o Orzeczenia Sądu Najwyższego lub Trybunału Konstytucyjnego, czy Zebranie Przedstawicieli Członków może nadal podejmować uchwały np. nadwyżkę bilansową przeznaczać na pokrycie niedoborów… etc.etc.

Po pierwsze, kwestia podejmowania uchwał przez ZPCz.

Pomijając dokładniejsze ustalenia historyczne, sięgające nawet przed 24 kwietnia 2001 roku, jako i przed kwiecień 1997 roku, sięgnijmy do daty 31-07-2009 gdy to zaistniał przepis (przypominam: nie zakwestionowany skutecznie przez nikogo) art. 8 /ze zn.3/ ust. 1 u.s.m., który jednoznacznie wskazuje:
Cyt.: „Walne zgromadzenie nie może być zastąpione przez zebranie przedstawicieli…”.
Powinno być zatem dla wszystkich w R.P. oczywistym, jednoznacznie oczywistym, że znaczy nic innego jak tylko „nie może”.

Analogicznie ma się powyższa jeśli zauważymy przepis (acz nie jest to wszystkim dane) przywołanego tutaj wielokrotnie art. 9 ust. 1 ustawy zmieniającej z dnia 14 czerwca 2007 roku.
Cyt.: „Spółdzielnie istniejące w dniu wejścia w życie niniejszej ustawy dokonują zmian swoich statutów nie później niż do dnia 30 listopada 2007 r..”.
Podobnie jak w przypadku przepisu powołanego powyżej, to dla wszystkich winien być ten zapis oczywistym zobowiązaniem wobec prawa. Dostrzegły to zobowiązanie również niektóre niezawisłe Sądy w R.P., acz trzeba też zauważyć orzeczenia odmienne. Ot, choćby jedno z ostatnich orzeczeń w tej kwestii Sądu Apelacyjnego w Białymstoku (z dnia 26 stycznia 2010 roku – sygn. akt I ACa 621/09), którego „analizę” polecam. Racje jakie przyznaje ten Sąd skarżącej Spółdzielni „Rodzina Kolejowa” pozostawiam Państwa ocenie i właściwemu wykorzystaniu.

Na marginesie kwestii funkcjonowania organów spółdzielni, wypada zapytać o stanowisko rządowe w tym obszarze. Jeszcze w dniu 30 stycznia 20011 roku ściągnąłem ze strony Ministerstwa Infrastruktury „Opinię w sprawie zastępowania w spółdzielniach mieszkaniowych walnego zgromadzenia zebraniem przedstawicieli” (sygnowana w dacie 10-01-2010, lecz co dziwniejsze, z przywołaniem orzeczeń znacznie późniejszych), a parę dni później można już było tylko oglądnąć znany list Ministra do RPO z dnia 17 kwietnia 2009 roku podpisany przez Podsekretarza Stanu w tymże Ministerstwie, Pana Piotra Stycznia. Może to dziwić, lecz powinny być raczej wyrażone wyrazy ubolewania, że nadzorująca sektor instytucja nie potrafi jednoznacznie się o tej prostej kwestii wypowiedzieć. Może nie chce?

Po drugie, kwestia podejmowania konkretnych uchwał.

Istniej orzeczenie SN z dnia 11 stycznia 2006 roku (sygn. II CSK 30/05), które oddalając skargę kasacyjną Młodzieżowej Spółdzielni Mieszkaniowej „E” w P. (…) przeprowadza jednocześnie dogłębną analizę „zasady bezwynikowej działalności gospodarczej spółdzielni mieszkaniowej” w wyniku której dochodzi do znanego niektórym (a powinien być znany wszystkim, przynajmniej spółdzielcom) wniosku, że w spółdzielni nie występują w ogóle ani pojecie zysku, ani też pojecie nadwyżki bilansowej.

Szkopuł tkwi w tym, że większość członków spółdzielni nie wnika w te kwestie. Oczywiście działa tym samym na swoją niekorzyść, lecz można i to zrozumieć, zważywszy na dobrowolność członkostwa w spółdzielni mieszkaniowej oraz znaczną „dowolność” w określaniu przez członków SM ich interesów, które mają być przez konkretną spółdzielnię realizowane.
Powiem więcej, a raczej powtórzę wielokrotnie wyrażaną opinię: Jak ktoś ma nadmiar gotówki to faktem jest, że nie ma konkretnego przepisu zakazującego mu ich wydawanie, nawet na „interesy” spółdzielni inne niż realizacja potrzeb mieszkaniowych owego członka. Czy to będzie „…remont biurowca, fundusz zasobowy, obchody 50-lecia spółdzielni…” czy inne potrzeby wskazane przez niektóre organa spółdzielni (a może niektóre osoby w ich zasiadające?), a skwapliwie zaaprobowane przez tzw. organy nadzoru spółdzielni.

Po trzecie, kwestia właściciela lokalu który „ zrezygnował z członkostwa”.

Oczywiście z przyjemnością podkreślę tu zasadność postępowania tej osoby, która swoim wystąpieniem nie tylko wyraziła swój sprzeciw „… pakowaniu wszystkich do jednego worka…” lecz także pokazała innym właściwą drogę ku realizacji swoich potrzeb mieszkaniowych. Niech się tylko inni członkowie spółdzielni nie irytują. Szanuje ich wolę pozostawania w spółdzielni.

Być może faktycznie mają jakieś określone interesy, oznaczone i uznane na wstępie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, które chcą w SM realizować. Trzeba jednak tym wszystkim jasno powiedzieć, że to oni właśnie finansują ten sprzeczny z normami ustawowymi lobbing, skutkujący tak niesamowity „bajzlem” prawnym, polegającym głównie na lekceważeniu ogólnych norm konstytucyjnych, a w następnej kolejności bezzasadnemu omijaniu (lub wybiórczym stosowaniu) norm prawa cywilnego określonych w Kodeksie cywilnym.

Jak już jesteśmy w tym temacie to trzeba koniecznie przypomnieć, że akurat w kwestii pozycji i płatności właścicieli lokali mamy rozliczne orzecznictwo, które dość jednoznacznie określa rodzaj ich płatności, obowiązki rozliczeń po stronie zarządzającej spółdzielni, czy też sposób prowadzenia zarządu wynikającego ze słynnego (w oczywisty sposób sprzecznego z konstytucyjnymi postanowieniami o konkurencyjności i swobodzie działalności gospodarczej) przepisu art. 27 ust. 2. Wielokrotnie wskazywałem na te orzeczenia, ale chętnie przekaże kolejnym zainteresowanym jawne (co nie musi oznaczać, że dostępne powszechnie) orzeczenia.

W zakończeniu tej kwestii wypada też wspomnieć, że w sytuacjach przeciwnym od powyższych lub im podobnych, z przekonaniem graniczącym z pewnością, można mówić złamaniu zasady wskazanej w art. 2 Konstytucji R.P. Chodzi mianowicie o zasadę przyzwoitej legislacji oraz zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa.

Czyż nie jest prawdą, że wielokrotnie odnosimy wrażenie, że zasady te zostały poważnie naruszone?


W kontekście powyższego na kolejne uznanie zasługują opinie „kowala”.

Przywołany przez niego Wyrok (prawomocny!) Naczelnego Sądu Administracyjnego, który, faktycznie, po latach (24 kwietnia 2011 roku - 10 rocznica wejścia w życie USM) po raz pierwszy w historii spółdzielczości mieszkaniowej RP, wydał orzeczenie odpowiadające intencjom ustawodawcy oraz wymogom Konstytucji R.P. (sygn. II OSK 1283/09 z 5.VIII.2010r.). Pragnę jednak zwrócić Państwa uwagę na poprzedzający te orzeczenie, Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, który dał znakomitą i wyczerpującą wykładnię zarówno pozycji współwłaściciela nieruchomości, jak i powinności osoby sprawującej zarząd powierzony.

Wypadało by zatem świętować 24 kwietnia 2011, gdyby nie świadomość nikczemnego stopnia realizacji tej u.s.m.. Gdyby nie poczucie zmarnowanych lat na uporządkowanie gospodarowania nieruchomościami w R.P. (szczególnie w gminach). Gdyby nie ewidentne przykłady łamania obowiązujących przepisów. Gdyby nie cała strefa „szarej strefy” w nieruchomościach, która skutkowała fortunami, a z drugiej strony pozostawieniem ludzi z prawami dla których trudno znaleźć uzasadnienie.


W sytuacji powyższego słowa naszego Przyjaciela „Fixa” mogą się wydawać kolejnym głosem na puszczy.

Mamy tu jednak bardzo ciekawe wskazania. Podstawowym jest wskazanie postępowania zarządów nawet wbrew woli członków spółdzielni. Tak, to częsta przewina… niestety, samych członków. Nawet bowiem w sytuacji gdy mają oni uzasadnione racje związane z realizacją przez wybraną SM swoich „innych interesów” to z pewnością nie ma formalno-prawnego uzasadnienia dla trwaniu w obłędzie polegającym na swoistym „niszczeniu” racji innych członków, lub właścicieli lokali nie darzących SM zaufaniem wynikającym z członkostwa.

Luki w prawie „Fix”?

To już mówiliśmy. To, moim zdaniem, nie są luki. To jest raczej uboczny efekt świadomego, celowego działania mającego na względzie realizację głębokiej pogardy dla członków spółdzielni mieszkaniowych i ich praw: do odrębnej własności, do rezygnacji z członkostwa, do bezpośredniego uczestnictwa w zarządzaniu wspówłasnością. Również pogardy dla procesów porządkowania sektora nieruchomości, w tym rozumianego jako porządkowanie własności, ujawnianie własności, konkurencyjność w sektorze, czy „wyświechtanej” swobody działalności. Gromy tu spadają na spółdzielczość mieszkaniową z wielu stron. Popatrzcie Państwo choćby na opinie o aktualnie procesowanych przez ustawodawcę projektach 3493 i 3494. Niektóre uwagi w nich zawarte to swoisty akt oskarżenia dla wielu SM.

Na koniec parę słów o wspomnianej SM „Górczewska” w Warszawie.

Chcąc sobie wyrobić pogląd o poczynaniach tej SM zasięgnąłem informacji na stronie. Można tam zapoznać się z Uchwałą nr 16/2009 Rady Nadzorczej w sprawie przyjęcia „Regulaminu udostępniania dokumentów członkom SM”. Można, oglądając przykład z tego dokumentu powiedzieć, że członkowie SM „Górczewska” mają prawo do swobody decydowania o swoich prawach, a nawet o ograniczaniu tychże praw. Trzeba jednak zauważyć, że „wniosku o wydanie kserokopii dokumentów”, załączniku do omawianej uchwały, jest wskazanie „CEL”.

Wypada tutaj przywołać ustawę o dostępie do informacji publicznej, a w szczególności treści i brzmieniu jej art. 2 (ust. 1 i 2). Jednoznacznie zakazuje on osobie udostępniającej informację żądania jakiegokolwiek udowadnia interesu lub celu, od osoby wnioskującej o informację. Co do właściwości spółdzielni jako podmiotu właściwego w przedmiocie udostępniania informacji mamy słynne orzeczenie, o ile dobrze pamiętam również z Warszawy.

Z czym zatem mamy do czynienia?
Z kolejnym obszarem legislacji, który jest wyłączony z właściwości stosowania na obszarze działania spółdzielni mieszkaniowych?
Jakie jest uzasadnienie dla takowego wyłączenia?

Trzeba zauważyć przy tym, że jest to jawne działania „wbrew” u.s.m. jako lex specjali działania spółdzielni, która ograniczenia dostępu do informacji użytego przez SM „Górczewska” nie zawiera. Co będzie gdy członek spółdzielni spotka się z odmową np. z uzasadnieniem nie sprostania wymogom Uchwały RN?

Nic. Póki co zostanie nam kolejny temat „do omówienia”.

Nic. Tak jak robi się „nic” w sprawie stanowiska KZLiS w sprawie ww. projektów ustaw.
Powrót do góry
Fix
doświadczony


Wiek: 60
Zodiak: Lew
Dołączył: 11 Gru 2008
Posty: 922
Skąd: VISITSILESIA

PostWysłany: Pon Lut 07, 2011 21:39:13    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

RPO i spółdzielcy czekają na Sąd Najwyższy:
Jak przegłosowywać uchwały walnego w częściach?

W dużych spółdzielniach mieszkaniowych od 2007 roku można organizować walne zgromadzenia członków w częściach.
Kiedy jednak uchwała jest przegłosowana?
Czy wtedy, kiedy poprze ją większość członków?
Czy kiedy poprą ją wszystkie części walnego? Spółdzielcy i rzecznik praw obywatelskich czekają na wykładnię Sądu Najwyższego.

W związku z rozbieżnościami w wykładni prawa Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Sądu Najwyższego o rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego. (Wniosek RPO-635263-V-SW/09 z 27.10.2010 r.)

Pytanie RPO brzmi:

Czy poddanie uchwały pod głosowanie wszystkich części walnego zgromadzenia oznacza obowiązek wyrażenia stanowiska przez każdą część walnego zgromadzenia w drodze aktu głosowania nad projektem treści uchwały, czy też warunek ten spełnia już samo głosowanie nad porządkiem obrad, w rezultacie którego doszło do skreślenia z porządku obrad którejkolwiek części walnego zgromadzenia głosowania nad projektem uchwały?

Więcej na: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/485126,rpo_i_spoldzielcy_czekaja_na_sad_najwyzszy_jak_przeglosowywac_uchwaly_walnego_w_czesciach.html
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum SM - forum polskich spółdzielców mieszkaniowych, członków wspólnot mieszkaniowych Strona Główna -> Prawo spółdzielcze Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
gGreen v1.3 // Theme created by Sopel

Administrator Forum Spółdzielnie Mieszkaniowe
[z adresu e-mail usuń 2x DUŻE LITERY "USUŃTO"]