Ładowanie Strony... proszę czekać!



zamknij
 
Forum SM - forum polskich spółdzielców mieszkaniowych, członków wspólnot mieszkaniowych Strona Główna

 Rozmowa z Januszem Okurowskim - członkiem SM w Grodzisku Maz

Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Izabell
okiełznany


Wiek: 41
Zodiak: Waga
Dołączył: 17 Mar 2005
Posty: 36
Skąd: woj. mazowieckie

PostWysłany: Sro Kwi 25, 2007 18:50:39    Temat postu: Rozmowa z Januszem Okurowskim - członkiem SM w Grodzisku Maz Odpowiedz z cytatem

Janusz Okurowski – kontrowersyjna postać w Grodzisku Maz. Jedni widzą w nim bezkompromisowego obrońcę praw spółdzielców, inni mają go za zwykłego awanturnika. Pan Janusz Okurowski angażując się w sprawy SM, ryzykuje czasem bardzo wiele...

Rozmowa z Januszem Okurowskim – członkiem zarządu głównego Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców.

Obiektyw: Jest Pan ponoć rodowitym grodziszczaninem?
Janusz Okurowski: za takiego się uważam, ponieważ Grodzisk znam bardzo dobrze. Mieszkam tu od dziecka. Pamiętam czasy, kiedy była tu melina na melinie, ale było bezpiecznie. Nic mnie nigdy złego nie spotkało, aż dotąd, kiedy w 2006 r. zostałem brutalnie pobity przed własnym domem.

O: Jak Pan ocenia działanie władz samorządowych Grodziska?

J.O.: Ja zawsze byłem przeciwny ogłupianiu i ludziom, którzy nie działają dla dobra tego miasta. Wymienia się ulice, ale nie buduje tanich komunalnych nowych mieszkań, a co jest ważniejsze? Mamy XXI w., a ludzie mieszkają w warunkach urągających europejskim normom. W grodziskich kamienicach mieszkają ci, którzy muszą tam mieszkać, bo nie mają gdzie. Społeczeństwo w Grodzisku płaci bardzo wysokie podatki od nieruchomości, prawie takie jak w Centrum Warszawy. Z takich podatków można zadbać o człowieka. Uważam, że ważniejsze jest to, czy człowiek ma gdzie spać, a nie czy chodzi po płytach betonowych czy po kostce często złej jakości. Wykonawstwo tych robót również jest dyskusyjne. Ewidentnym przykładem jest „klepisko” ze slamsami w tle.

O: Jest Pan znany z zaangażowania w działalność Spółdzielni Mieszkaniowej. Wielu jednak postrzega Pana jako poszukiwacza i odkrywcę teorii spiskowych ... Jak Pan skomentuje te opinie?

J.O.: Wielu postrzega mnie, dzięki działaniom przeciwników, jako oszołoma. Ale każdy, kto nie będzie się zgadzał na kradzież swoich praw i pieniędzy, zawsze będzie kontrowersyjny. Ci, co czerpią korzyści z działania SM, będą takich jak ja ośmieszać, zastraszać i grozić im łącznie z próbą zabójstwa. Oni uważają, że mówić o nich można tylko dobrze albo wcale.
Od grupy emerytów i rencistów zrzeszonych w Związku Emerytów i Rencistów dowiedziałem się np., że chcę wykupić ich bloki, a od kierownika osiedla, że chcę zostać prezesem. Aby takie informacje rozpowszechniać wśród mieszkańców należy ich najpierw uświadomić, czym jest spółdzielnia. Zgodnie z obowiązującym prawem, jest to dobrowolne stowarzyszenie osób fizycznych, które powołało do życia ułomną osobę prawną - Zarząd. Ułomną, bo nigdy nie posiadała własnego źródła finansowania, cały zaś majątek powstał z prywatnych pieniędzy członków SM i zgodnie z art. 3 ustawy prawa spółdzielczego są oni jego właścicielami. Zarząd zaś ma zaspokajać potrzeby mieszkaniowe właścicieli, by nie musieli oni z osobna podpisywać umów z wykonawcami robót i dostarczycielami mediów. To Zarząd w imieniu właścicieli zatrudnia m. in gospodarzy domów, konserwatorów, nadzoruje pracowników, zleca zadania i kontroluje ich wykonanie. Zarząd otrzymał też upoważnienie do podpisywania umów w imieniu członków SM.
Do nadzoru Zarządu powołano Radę Nadzorczą w imieniu wszystkich członków, która pilnuje, by zarząd nie działał na ich szkodę, sprawdza, czy w swoich działaniach kieruje się on rachunkiem ekonomicznym i czy przestrzega prawa. Każda spółdzielnia ma swój statut, który jest konstytucją Spółdzielców i regulując stosunki wewnątrz spółdzielcze. Statut musi być zgodny z obowiązującymi ustawami. W 90% statuty posiadają zapisy niezgodne z prawem oraz nieprecyzyjne zapisy, które pozwalają Zarządom dbać tylko o własne interesy, czyli działać na szkodę swych pryncypałów. Całe zło bierze się stąd, że członkowie, nie biorąc udziału w corocznych zebraniach, pozwolili swoim pracownikom wybrać większość SWOICH ludzi do RN, Zebrania Przedstawicieli i Rady Osiedla.
Problem w tym, że SM działa na niekorzyść ekonomiczną spółdzielców, łamiąc np. podstawową zasadę non profit, zgodnie z którą nie może być strat ani tzw. zysku, a jeżeli taki jest, należy pomniejszyć czynsze. W sytuacji, gdy występuje strata pokrywa się ją z funduszu zasobowego, który został stworzony na pokrycie ewentualnych strat. Fundusz ten obowiązuje tzw. zasada utrzymania tzn., że ma być równy funduszowi udziałowemu, jeśli na jednym jest np. 1mln to na drugim też musi być 1mln – bo spółdzielca odpowiada za straty spółdzielni do wysokości swojego udziału. Jeżeli spółdzielnia na funduszu zasobowym wykazuje np. 10 ml zł przy stanie funduszu udziałowego 1 mln zł, to znaczy, że okradła współwłaścicieli, zawyżając czynsze. Dodać należy, że radcy prawni zatrudnieni w GSM przez 2 lata nie potrafią napisać opinii prawnej, czy Zebranie Przedstawicieli zostało powołane zgodnie z art. 36 i 37 prawa spółdzielczego oraz czy zebranie to może podejmować prawomocne uchwały.

O: Wyjaśnił Pan zasady działania SM, ale co konkretnie zarzuca Pan Zarządowi SM?

J.O.: Przerost pracowników administracji, brak audytu stanowisk pracy, brak nadzoru nad pracownikami. W godzinach pracy pracownicy w zielonych mundurkach robią zakupy lub załatwiają inne prywatne sprawy. Choćby tzw. opomiarowanie stanu zerowania gniazd elektrycznych. Zgodnie z obowiązującym prawem budowlanym należy to robić raz na 5 lat. Za tą usługę nasz były pracownik życzył sobie około 100 zł od jednego mieszkania. Przy ponad 5000 mieszkań mamy kwotę około 600 tys. Ja do opomiarowania zatrudniłem firmę zewnętrzną i zapłaciłem za to 40 zł, a protokół złożyłem w G.S.M ciekawe czy mi odliczono?. Według moich obliczeń, przy zatrudnieniu elektryka oszczędność SM wyniosłaby ok. 1mln zł w ciągu 5 lat. Zarząd ma się kierować rachunkiem ekonomicznym zapisanym w statucie! Jeśli tego nie robi, to ja widzę tu złą wolę i działanie na szkodę swoich pracodawców. SM po to zatrudnia tych ludzi, by usługi związane z utrzymaniem lokali były jak najtańsze. Jako współwłaściciel majątku mam prawo kontrolować poczynania Zarządu. Należy zapytać czy czł RN nie potrafią liczyć?
Ponadto, skoro członków wyklucza się na wniosek Zarządu za trzykrotnie niezapłacony czynsz, to dlaczego kasjerka, która wyszła z budynku spółdzielni, mając ze sobą kwotę ponad 100 tys zł naszych pieniędzy nie poniosła żadnych konsekwencji? Pani ta nadal jest kasjerką, mimo że przyczyniła się do znacznej straty finansowej, pozostaje członkiem spółdzielni i bierze udział w corocznych zebraniach, dysponując mandatem wyborczym, którego mnie pozbawiono. Zarząd i RN odpowiadają za zabezpieczenie powierzonego majątku, a karą, jaką Zarząd otrzymał od RN, były premie i nagrody dla wszystkich członków Zarządu z naszych pieniędzy. Czyżby zasadą w tej spółdzielni było: Kto krytykuje ten wylatuje, a kto doprowadza do straty ten nie ponosi konsekwencji? Dodam, że na tegorocznym zebraniu oś. Kopernik Pani ta wręcz tryskała humorem. A co na to RN, której członkowie płacą za nadzór i pilnowanie naszych pieniędzy?

O: Powiedział Pan na początku, że ktoś z powodu Pana działalności spółdzielczej chciał Pana zabić. Czy sprawa wyglądała aż tak groźnie?!

J.O.: Czy ktoś, kto nie chce zabić – bije po głowie? Napaść na mnie została zakwalifikowana jako próba zabójstwa. Dwóch młodych mężczyzn czekało na mnie pod domem. Jeden z kołkiem, drugi z rurką i padły wtedy słowa, których nigdy nie zapomnę: „Nie będziesz mieszał w spółdzielni i dreptał”. Otóż ja „wydreptałem” ponad 1000 podpisów na os. Kopernik, aby zebrania grup członkowskich tej spółdzielni odbywały się w dzień wolny od pracy. To bardzo ważne zebrania, bo na nich wybierana jest RN – organ kontrolny Zarządu. Mnie zależało na dużej frekwencji spółdzielców, aby do RN wybrano właściwych ludzi. Dodam, że mimo żądania ponad 1000 osób, większość RN z jej przewodniczącym na czele, podjęła uchwałę, wyznaczając termin na dzień pracujący. A w czyim interesie to uczynili? A dlaczego po napadzie RN podjęła uchwałę nakazującą Zarządowi pociągnięcie mnie do odpowiedzialności karnej za pomawianie władz statutowych? Czy tak wygląda współczucie? Nie pomogło również rozpowszechnianie wśród emerytów i rencistów informacji, że to „ruscy” ze stadionu przyjechali wyrównać ze mną stare porachunki. Jeden ze sprawców jest już znany i mieszka na os. Kopernik, a nie w ZSRR.

O: Kiedy zaczęły się groźby pod Pana adresem?

J.O.: Gdy zainteresowałem się sprawami ekonomicznymi spółdzielni. Zaczęło się od kosztów seidingu, za który mieliśmy płacić ok. 400 zł/m2. Ja prywatnie płaciłem 14zł/m2. Wtedy zaprotestowałem i poprosiłem o plan remontu i cena „zjechała” do 180 zł/m2. W 2003 r. zgłoszono mnie do RN spółdzielni. Przy wyborze nowej RN odbyły się 3 głosowania, tylko po to, abym nie przeszedł. Byłem też przeciwny zaciąganiu przez SM zobowiązania w wysokości 14 mln. Skoro Zarząd twierdził, że ma zyski, to po co takie zobowiązanie? Przykładem niegospodarności jest choćby budowa śmietników z blachy falistej, za które płaciliśmy po ok. 12 000 tys. zł, zaś nowe murowane garaże na pełną własność z gruntem sprzedawaliśmy po ok. 14 000 tys. zł. Główny atak rozpoczął się wiosną 2004 r., kiedy powołałem na terenie powiatu Grodzisk Maz. oddział terenowy KZLiS. Wtedy zacząłem otrzymywać sms-y z pogróżkami. Przed zebraniami na klatkach schodowych rozwieszono paszkwile dotyczące mojej osoby, obecnego członka RN i pracownicy spółdzielni. Na paszkwilach tych nazwano nas nieudacznikami i oskarżono o próbę przejęcia władzy w spółdzielni. Rok później rozwieszono następne paszkwile i fałszywe oświadczenie Zarządu KZLiS w Koninie. Sprawa ta ponownie wróciła do Prokuratury po analizie dokumentów Prokuratury Apelacyjnej. W 2006 r. podczas zebrania grupy członkowskiej oś. Kopernik zdewastowano mi samochód. Grodziska Policja sprawców szukała wśród mieszkańców całego miasta, a nie wezwała na świadków pracowników, którzy stali naprzeciw mojego samochodu. Wszystkie sprawy prokuratorskie toczą się nadal. Nie jestem wyjątkiem, takich przypadków w całej Polsce jest więcej. Przykładem jest tutaj posłanka PO Lidia Staroń oraz inna koleżanka z KZLiS, którą napadnięto w domu.
Bardzo dziwne jest to, że choć zastraszano mnie i grożono pobiciem (mam sms-y) ponad rok, Prokuratura w Grodzisku robiła wszystko, aby sprawę umorzyć. Dziwne jest to, że wice szefowa Prokuratury, będąca członkiem spółdzielni, a więc moim wspólnikiem, nie interesowała się tym, co się dzieje w spółdzielni. Kiedy skierowałem skargę o popełnieniu przestępstwa spółdzielczego popartą konkretnymi artykułami prawa, Pani ta straszyła mnie karą administracyjną, nie chcąc podać podstawy prawnej tej kary. Po umorzeniu sprawa trafiła wyżej. Dopiero, gdy przedstawiliśmy Prokuraturze Krajowej wyroki Sądu Najwyższego skazujące za łamanie ustawy o rachunkowości, coś się zaczęło dziać. Wiem, że w spółdzielni była kontrola. Dodam jeszcze, że mieszkańcami spółdzielni są policjanci, pracownicy Sądu i Prokuratury, ale widocznie ja bardziej lubiłem matematykę niż oni. Całe zło bierze się z tego, że spółdzielnia to bardzo duże pieniądze – ponad 20 mln zł rocznego budżetu, a Spółdzielnia to głównie remonty. W skład spółdzielni wchodzą oś. Centrum. Kopernik i Milanówek.
W kwietniu 2006 r. po moim pobiciu reprezentanci KZLiS z całego kraju postanowili zorganizować manifestację w Grodzisku Maz.. Odbył się wówczas tzw. Zjazd Gwiaździsty, przyjechali przedstawiciele z ponad 20 miast. Oni się nie bali. Natomiast wśród mieszkańców Grodziska Maz. rozniesiono plotkę, że na manifestacji będzie policja i tych niepokornych uspokoi.
Dopóki ludzie nie zrozumieją, że RN i prezesi SM to pracownicy spółdzielni, których należy kontrolować, będzie łamane prawo spółdzielcze. Jeśli mieszkańcy nie będą znali swych praw, dadzą się zakrzyczeć. Paradoks polega na tym, że spółdzielca występuje w roli petenta, a nie właściciela. Ludzie uważają, że spółdzielnia jest państwowa, a to jest prywatne zrzeszenie mieszkańców.

O: Dlaczego, mimo tak złych doświadczeń, angażuje się Pan w sprawy spółdzielni

J.O.: Zawsze taki byłem. Nie pozwolę się okradać, a złu należy przeciwdziałać i informować o nim. Wytoczono mi procesy o pomówienie zarządu spółdzielni i o rozwieszanie tablic KZLiS z informacjami spółdzielczymi. Dodam, że moimi sprawami zajęła się Helsińska Fundacja Praw Człowieka, uznając te sprawy za precedensowe.
Na koniec powiem, że spółdzielcy razem stanowią ogromną siłę w tym mieście. Jednak muszą się zjednoczyć i zadbać wspólnie o swój majątek. Już najwyższy czas, aby swoje spółdzielcze sprawy wzięli w swoje ręce. Nikt za nich tego nie zrobi.

O: Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Elżbieta Tryburcy


OBIEKTYW.info http://www.obiektyw.info/index.php/article/all/all/full/1734

Serdecznie zapraszamy do konstruktywnego komentowania tego artykółu pod podanym w linku artykułem.
_________________
______________________________
..i ujrzał Pan pracę naszą i był zadowolony, a potem zapytawszy o zarobki nasze..usiadł i zapłakał..
Powrót do góry
Koziński Eugeniusz
doświadczony




Dołączył: 05 Lis 2006
Posty: 800
Skąd: Cieszyn

PostWysłany: Sro Sie 22, 2007 21:20:04    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Uszczypnijcie mnie! Który to jest rok?
Naprawdę? 2007? Niemożliwe!
Przepraszam, mozliwe. Oglądałem dziś trochę TV i Pani Redaktor "dawała" transmisję z Sejmu.
Naprawdę, to był Sejm.
Idę spać. Bo mi się jeszcze przyśni, ze Jankowski z Jajszczykiem dobrowolnie zrezygnowali, a po co mi to?
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum SM - forum polskich spółdzielców mieszkaniowych, członków wspólnot mieszkaniowych Strona Główna -> Z życia KZLIS Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
gGreen v1.3 // Theme created by Sopel

Administrator Forum Spółdzielnie Mieszkaniowe
[z adresu e-mail usuń 2x DUŻE LITERY "USUŃTO"]